Jak wynika z relacji polityków Prawa i Sprawiedliwości, poniedziałkowe rozmowy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i byłego premiera Mateusza Morawieckiego na temat Stowarzyszenia Rozwój Plus zakończyły się porozumieniem i ustaleniem wspólnego kierunku.
Jednak jeszcze w weekend emocje wokół sytuacji w Prawie i Sprawiedliwości buzowały. Wywiad Patryka Jakiego dla TV Republika wywołał w mediach społecznościowych gorącą dyskusję między przedstawicielami różnych frakcji w Prawie i Sprawiedliwości. Z obu stron padły zarzuty o próbę rozbijania jedności partii. Głośnym elementem burzliwej debaty był spór między Marcinem Horałą a Tobiaszem Bocheńskim, w którym ten drugi nakazał oponentowi "lojalność wobec prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego".
Dziś w TV Republika Olga Semeniuk-Patkowska, była wiceminister rozwoju, zbliżona do środowiska Mateusza Morawieckiego, oceniła, że "pragmatyzm prezesa Kaczyńskiego i jego doświadczenie nie pozwoli na rozbicie tego obozu [Prawa i Sprawiedliwości]".
- Widziałam wypowiedzi i trendy, które próbowały iść w stronę, że trzeba to tu i teraz zakończyć - dodała.
Oceniając rozmowy Kaczyński-Morawiecki, stwierdziła, że co do przyszłości "w polityce niczego nie można być »pewnym na pewno«",
Stanęło na tym, że Stowarzyszenie Rozwój Plus będzie funkcjonować, że w skład Stowarzyszenia będą wchodzić posłowie. Idziemy w ramach PiS, nie będzie żadnego rozłamu. Dobrze, że do niego dojdzie, bo w przeciwnym razie Tusk formowałby rząd po raz czwarty. To są najważniejsze konkluzje z wczorajszego spotkania. (...) Stowarzyszenie Rozwój Plus będzie miało na celu poszerzanie elektoratu, ale również wsparcie naszego kandydata na premiera Przemysława Czarnka
- wyliczyła Semeniuk-Patkowska.
Zapytana przez prowadzących, czy mógłby do stowarzyszenia zapisać się jakiś "maślarz" [zwolennik ostrego kursu na prawo w PiS - red.], odparła:
Serdecznie zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby realizować cele statutowe stowarzyszenia. To nie jest grono zamknięte. Jeszcze raz podaje pod uspokojenie emocje społeczne, to się należy, szczególnie po tym weekendzie, społeczeństwu słowo "przepraszamy". To słowo powinno wybrzmieć.