Janusz Cieszyński dzisiaj na antenie TV Republika przyznał, że narracja dotycząca rzekomego rozpadu w Prawie i Sprawiedliwości podsycana jest przez środowiska związane z obozem rządzącym i część mediów.
Dość wymownym był sondaż, który w trakcie rozmów między Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim zamieściła Wirtualna Polska. Był to "pierwszy sondaż z potencjalnym ugrupowaniem Morawieckiego", choć sam były premier wielokrotnie deklarował, że pozostaje w Prawie i Sprawiedliwości i zakładane przez niego Stowarzyszenie Rozwój Plus nie będzie odrębnym bytem politycznym.
Stowarzyszenie, według sondażu przeprowadzonego dla WP przez United Surveys, miałoby osiągnąć poparcie na poziomie 5,1 proc. i mogłoby wprowadzić do Sejmu 14 posłów.
Cieszyński: Nasza siła nie wynika z tego, że ktoś zmyślił sobie sondaż
- Zawsze jest tak, że nieprzychylni nam ludzie publikują różnego rodzaju sondaże. (…) Kiedyś rozmawiałem z kolegą, który dużo w życiu sondaży zamówił i mówił, że jak spłyną wyniki sondażu, to trzeba jeszcze je ważyć. Postawiłem tezę, że rzeczywiście, tylko bardziej "warzyć" niż "ważyć" - tyle ma to wspólnego z rzeczywistością, a w dużej większości z tym, co ktoś chce
- komentował sondaż w TV Republika Janusz Cieszyński (PiS).
Sam sondaż nazwał absurdalnym.
- Wychodzą ludzie, którzy założyli Stowarzyszenie Rozwój Plus, mówią jak jeden mąż, że nie chcą startować [oddzielnie] w wyborach, a ktoś pyta Polaków, czy oddaliby głos na ludzi, którzy wprost mówią, że w tych wyborach startować nie chcą [oddzielnie]. Nasza siła jako stowarzyszenia nie wynika z tego, że ktoś sobie zmyślił jakiś sondaż, tylko wynika z tego, że mamy dobre pomysły, dobrych ludzi i razem chcemy pracować na rzecz przyszłości prawicy, a przyszłość prawicy będzie w Polsce dobra wtedy, (…) kiedy będziemy częścią PiS - dodał.