Kierownictwo PiS podjęło w środę uchwałę, w której zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania; chodzi m.in. o „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego. Termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa w czwartek 23 lipca br.
Na tym tle wśród polityków PiS dochodzi do wielu konfliktów, które uzewnętrzniane są w mediach społecznościowych.
- Sytuacja jest dość skomplikowana - przyznał poseł Michał Moskal (PiS) w Telewizji Republika.
Widzimy, że ta formuła, żeby PiS była partią niejednolitą, tylko partią grupek, jest szkodliwa. Z tej błędnej drogi trzeba zejść. Kierunek wyznaczył prezes Kaczyński. Trzeba iść jednym blokiem, być jedną pięścią i walczyć, by Polska była lepszym miejscem.
– dodał polityk.
"To, że od jakiegoś czasu Mateusz Morawiecki nie był obecny na prezydiach partii, to też pokazuje pewne podejście. Tak po prostu nie można" -stwierdził poseł Moskal.
Moskal: Brak decyzji też jest decyzją
Jako przykład podał kampanię prezydencką. Jednym z tych, którzy byli brani pod uwagę do startowania w wyborach był Przemysław Czarnek, ale kierownictwo PiS ostatecznie postawiło na poparcie Karola Nawrockiego.
Pan profesor Czarnek nie obraził się, gdy pojawiła się ta decyzja, tylko zakasał rękawy i zdarł buty w kampanii Karola Nawrockiego. Ja takiej odpowiedzialności oczekuję od liderów prawicy.
– powiedział Michał Moskal.
Ultimatum prezesa Kaczyńskiego obowiązuje do czwartku. Co dalej? Czy zwolennicy Mateusza Morawieckiego zrezygnują z członkostwa w stowarzyszeniu? A co jeżeli... nie zrobią nic?
- Brak decyzji też jest decyzją. Decyzja o niezłożeniu oświadczenia, że jest się w PiS, jest decyzją o tym, że z PiS się wychodzi. Jeżeli ktoś nie chce przyjąć tego, że te "trzecie drogi" prowadzą prawicę na manowce, to jest jego decyzja - stwierdził Moskal.