W Pierwszej Rozmowie Dnia Andrzeja Gajcego, gościem był były wicepremier Jacek Sasin. W okresie rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości polityk był jednym z ostrych krytyków Mateusza Morawieckiego.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Pytany o pewność, że prezes Jarosław Kaczyński pozostanie liderem polskiej prawicy, a nie zastąpi go Morawiecki, odparł:
„odpowiem może Mateuszowi Morawieckiemu… Każdemu wolno marzyć. Nikt nikogo nie może marzeń pozbawiać. Marzenia są dobre, ale polityka to twarda gra, twarde realia. Życie i historia i polskiej sceny politycznej pokazuje, że liderem na prawicy niezmiennie od przeszło dwudziestu lat jest pan prezes Jarosław Kaczyński. Nic nie zapowiada, by miało się to w najbliższym czasie zmienić”.
Na pytanie, czy Morawiecki jest twardym graczem, odparł: „tak bym go na pewno nie określił. W wielu sprawach był politykiem dosyć miękkim. Niepotrafiącym iść tam, gdzie trzeba było iść twardo”.
Przyznał po tym, że dużą rolę na prawicy ma do odegrania prezydent Karol Nawrocki. - Będąc prezydentem, ciężko zostać liderem w sensie partyjnym. To praktycznie niemożliwe, bo prezydent ze swojej natury nie może być sytuowany jako lider jednej z partii. Jest ponad sceną polityczną - mówił.
- Dziś potrzeba nam integratora, a pan prezydent doskonale się do tego nadaje - podkreślił Sasin.
Apelował o wzajemną przychylność: „na prawicy potrzebujemy zgody, a nie dogryzania sobie nawzajem. Mniej kłótni i nieprzemyślanych wypowiedzi, a więcej współpracy, myślenia o Polsce. Przyszłość Polski to szeroka koalicja prawicy, która powinna się dogadać”.
Dopytywany, czy PiS usiądzie do jednego stołu z Koroną Polską Grzegorza Brauna, przyznał:
„nie będziemy stawiać panu prezydentowi żadnych warunków. Jeśli chciałby zostać gospodarzem takiego prawicowego paktu senackiego to na pewno nic nie będziemy dyktować. Panu prezydentowi nigdy nie odmawiamy”.