Sterowanie wymiarem sprawiedliwości
Goście programu Danuty Holeckiej na antenie Telewizja Republika odnieśli się do ponownego odroczenia posiedzenia sądu w sprawie zastosowania tymczasowego aresztu wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Dyskusja skupiła się na zarzutach dotyczących braku bezstronności sędziów, naruszenia prawa do obrony oraz politycznego charakteru działań wobec przedstawicieli poprzedniego obozu władzy.
Zdaniem doradcy prezydenta Karola Nawrockiego, Beaty Kempy, sposób prowadzenia postępowania w sprawie Ziobry stanowi rażące odejście od standardów państwa prawa.
„To jest ręczne sterowanie wymiarem sprawiedliwości. To się po prostu tak nazywa”
- podkreśliła Kempa, wskazując, że decyzje w sprawach karnych zapadają dziś poza salą sądową, w przestrzeni politycznej.
W jej ocenie publiczne wypowiedzi polityków rządzącej koalicji, w tym samego Donald Tuska, przesądzają o winie jeszcze przed zakończeniem postępowania, co podważa konstytucyjną zasadę domniemania niewinności.
Bezstronność sędziego i prawo do obrony
W programie głos zabrał również Piotr Kusznieruk z Lewicy, który przypomniał, że obowiązujące prawo przewiduje mechanizmy mające chronić bezstronność wymiaru sprawiedliwości.
„Jest też taka formuła prawna, w której sędzia może sam się wyłączyć z postępowania, stwierdzając, że z jakiegoś powodu jego ocena może być nieobiektywna”
- powiedział.
Zaznaczył, że szczególnie niepokojące są sytuacje, w których sędzia publicznie wypowiada się krytycznie na temat osoby, wobec której ma orzekać.
„Sytuacja, w której sędzia publicznie krytykuje osobę, którą ma sądzić, jest najbardziej jaskrawym przykładem tego, że powinno nastąpić samo wyłączenie”
- dodał.