Były minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro komentował w Telewizji Republika przebieg dzisiejszego posiedzenia sądu w jego sprawie. Przed dzisiejszym posiedzeniem obrońcy polityka wskazywali na naruszenie prawa do obrony. Złożyli też wniosek o wyłączenie sędziego.
Te fakty, które ujawnili dzisiaj obrońcy, że dochodzi do ukrywania dowodów, które wskazują na moją niewinność, że prokuratura boi się pokazać je i ukrywa przed obrońcami i przed opinią publiczną, najlepiej dowodzi tego, że mamy do czynienia ze sfabrykowanym procesem i sfabrykowanymi dowodami, które służą do tego, aby wyeliminować przeciwnika politycznego. Tak naprawdę złodzieje ścigają policjantów
- powiedział Zbigniew Ziobro.
Byłem prokuratorem generalnym ścigającym najbliższe otoczenie Donalda Tuska za złodziejstwo, korupcję i malwersacje. Sławomir Nowak, Roman Giertych, Grodzki, Karpiński, to są przecież ludzie z jego najbliższego otoczenia, oni chcą się mścić
– zwrócił uwagę polityk przebywający na Węgrzech.
Jest narracja, ze rzekomo my kradliśmy, tylko na czym polegało to złodziejstwo, na tym że przekazywaliśmy środki na remont prokuratury, organizacje chrześcijańskie, a nie na LGBT i na jachty, jak to robili i robią dalej przedstawiciele PO. To było działanie, które służyło polskiemu bezpieczeństwu, ten sprzęt jest do tej pory używany. Natomiast oni kradli i wykorzystywali te pieniądze na swoje własne, prywatne cele - dodał.
Ziobro podkreślił, że działania prokuratury "to jedna wielka hucpa, to operacja polityczna Tuska, która służy temu aby odwrócić uwagę od ich prawdziwych złodziejstw",