Chodzi o czwartkowe słowa Kierwińskiego, które padły na antenie TOK FM.
„Stwierdził Pan Minister jednoznacznie, że "zataiłem" przed służbami "zażywanie" leków, które miały rzekomo ograniczać moje funkcjonowanie. Jest to pomówienie i kłamstwo naruszające moje dobre imię, tym większe, że powoływał się Pan przy tym na wiedzę medyczną (w zakresie konsekwencji stosowania leku), co z jednej strony miało uwiarygodnić Pański wywód (domysł, że minister rządu wie o czym mówi), zaś z drugiej - znieważyć mnie w odbiorze publicznym” - odnotował Cenckiewicz.
Wypisał dwa kłamliwe cytaty:
- "fakt o zażywaniu tych leków p. Cenckiewicz zataił";
- "zatajenie tej informacji jest szokujące".
Przypomniał, że w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wprost napisano, że „nie skłamał w ankiecie bezpieczeństwa, nie zażywał substancji psychotropowych, ani innych leków które mogłyby wpływać na ograniczenie sprawności umysłowej”. Stanowisko podtrzymał Naczelny Sąd Adminisdtracyjny.
„A zatem proszę Pana, by się Pan publicznie wycofał z tych stygmatyzujących słów w ciągu najbliższych 24 h”
- zaapelował do Kierwińskiego.