Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Jest i on, król picu. Donald Tusk nie zajmuje się niczym innym, jak tylko PiS-em

Premier Donald Tusk nie miałby żadnego powodu funkcjonować w polityce, gdyby nie istniał PiS. Po prostu byłby doświadczonym w tej grze emerytem, czytającym bajki swoim wnukom i grającym w karty. I byłby z tego większy pożytek, niż dziś. Premier 38-milionowego kraju w mediach społecznościowych albo robi za antypisowskiego trolla albo pokazuje Dzień Dziecka przed KPRM. O najważniejszych sprawach za to standardowo milczy.

Donald Tusk
Zbigniew Kaczmarek - Gazeta Polska

Czy mamy w Polsce szefa rządu? Choć formalnie Donald Tusk blisko od pół roku pełni najważniejszy politycznie urząd w państwie, to ze świecą szukać jego wizji, planów rozwojowych i strategii na najbliższe lata. Wszystko to wypiera prymitywna zemsta i rekonstrukcja historyczna, serwowana w niemal każdym resorcie i - o zgrozo - w służbach specjalnych i nielegalnie przejętej prokuratury. 

Spójrzmy na ostatnią działalność Donalda Tuska. W Polsce i w wielu miejscach Europy protestują rolnicy - premier milczy, a jego rządowi zagończycy nagle się obudzili, że demonstracje są "polityczne". Gdy oni byli w opozycji, były wręcz dziejową koniecznością. Jak ujawniła dziennikarka Aleksandra Fedorska, Niemcy zawracają do Polski nielegalnych imigrantów - od stycznia było takich przypadków ponad 3 tys. W tym samym czasie Tusk nadal powtarza bajki z mchu i paproci, że poprzedni rząd wpuszczał setki tysięcy cudzoziemców bez papierów i zapewnia, że Polska - wbrew temu, co mówią politycy francuscy - nie będzie uczestniczyć w pakcie migracyjnym. 

Tematów nie brakuje, ale Tusk ma jeden, ulubiony

Na granicy imigranci pozwalają sobie na ranienie polskich żołnierzy i strażników granicznych. Zaraz nie będzie kto miał bronić granicy, bo nasi mundurowi ciężko ranni będą walczyć o życie w szpitalach. W tym samym czasie rząd Donalda Tuska, po cichu, kombinuje, jak wprowadzić strefę buforową na wschodzie na podstawie przepisów przyjętych przez większość z PiS. I milczy, nie mówi "przepraszam", gdy oskarżał o chęć wprowadzenia stanu wyjątkowego po to, by wpłynąć na przesunięcie wyborów parlamentarnych. Ba, lider KO posuwał się nawet w swoim antypisowskim jazgocie do sugestii, że wagnerowcy są powiązani niejako z polskimi władzami. Radosław Sikorski w czerwcu 2024 roku zebrał się na odwagę i dodaje, bo prawda etapu się zmieniła, że na "wojnach ofiarami też są kobiety i dzieci". Brawo, panie ministrze. Kolejny punkt do nieziemskiego poziomu hipokryzji w waszym wykonaniu. 

Co w tym czasie robi Donald Tusk? Tweetuje na temat PiS. W jego smutnym funkcjonowaniu w roli premiera, którego podziwia ok. 30 proc. wyborców, a reszta pewnie szczerze nie trawi lub ledwo toleruje, jest tylko jeden temat: partia Jarosława Kaczyńskiego. Na drugim miejscu Kaczyński, a na trzecim Mateusz Morawiecki ex aequo z Andrzejem Dudą. Od początku maja, "tylko" w 25 wpisach wspomniał o kimś lub o czymś z PiS. Kilka innych tematów to Tarcza Wschód, wygrane Igi Świątek i życzenia dla mundurowych.  

Król picu

No to, teraz, uwaga, premier organizuje wiec poparcia dla władz. Zapachniało PRL-em. I to się nazywa pełna polotu wizja rządzenia krajem w obliczu ogromnych wyzwań rozwojowych i zagrożeń, płynących ze wschodu. Jak długo na takim picu zajedzie Donald Tusk i jego Koalicja Obywatelska? 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Donald Tusk #Rząd Donalda Tuska #imigranci #pakt migracyjny #Prawo i Sprawiedliwość #wybory

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

​Grzegorz Wszołek
Wczytuję ocenę...
Wideo