Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Były marszałek lubuski z PO skazany za spowodowanie kolizji. Po zdarzeniu dostał posadę w szpitalu

Były marszałek woj. lubuskiego Marcin Jabłoński został prawomocnie skazany za wykroczenie drogowe. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze rozpatrzył jego apelację od wyroku w pierwszej instancji. Uznał, że przyczynił się on do spowodowania kolizji na trasie S3. Utrzymał grzywnę, ale złagodził wyrok, skracając czas obwiązywania zakazu prowadzenia pojazdów z półtora roku do roku. Przez lata Jabłoński był ważnym politykiem Platformy Obywatelskiej, a w listopadzie zeszłego roku został pracownikiem Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim.

Nieprawomocny wyrok zapadł 8 grudnia ub. roku przed VI Zamiejscowym Wydz. Karnym Sądu Rejonowego w Świebodzinie, który mieści się w Sulechowie. Sąd uznał wówczas Marcina J. za winnego popełnienia wykroczenia drogowego i skazał go na 4 tys. zł grzywny, pokrycie 500 zł kosztów sądowych i nałożył na niego półtoraroczny zakaz prowadzenia pojazdów, zaliczając do tego okresu pół roku, od kiedy miał zatrzymane prawo jazdy. Były marszałek lubuski odwołał się od tego wyroku.

"Nie ma wątpliwości, że przyczynił się do kolizji"

We wtorek apelację rozpatrzył sędzia sądu okręgowego w Zielonej Górze Bogumił Hoszowski. Jak powiedział Hoszowski, nie ma wątpliwości co do tego, że obwiniony przyczynił się do spowodowania kolizji, ale według sądu nie tylko on do niej doprowadził.

Sąd pierwszej instancji, wymierzając karę, szczególnie w zakresie okresu zakazu prowadzenia pojazdów, błędnie przyjął, że obwiniony był karany za wykroczenia drogowe, gdyż w chwili ogłaszania wyroku te kary były zatarte. Dlatego też w wydanym dzisiaj wyroku został skrócony o pół roku czas obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów

– powiedział sędzia.

Dodał, że kolejną z przesłanek do złagodzenia wyroku było zachowanie drugiego z kierowców biorących udział w tej kolizji – młodego człowieka, który jechał 500-konnym BMW i według sądu prowokował na trasie S3 obwinionego, który dał się w to wciągnąć.

Nie przyjął mandatu

Problemy Jabłońskiego miały związek z wydarzeniem z 26 czerwca 2025 r. Tego dnia rano na trasie S3 między Sulechowem a Zieloną Górą kierowana przez niego służbowa Skoda Superb zderzyła się z BMW, a następnie z barierami energochłonnymi. Nikt nie odniósł obrażeń, a zdarzenie zostało uznane za kolizję.

Do internetu trafiło jednak nagranie, na którym widać, jak Skoda podjeżdża blisko poprzedzającego ją auta, a następnie wyprzedza je prawym pasem. Potem widać, jak Skoda przy powrocie na lewy pas ma kontakt z wyprzedzanym autem, po czym ociera się o bariery po lewej stronie jezdni.

Zajmujące się kolizją policjantki zatrzymały ówczesnemu marszałkowi lubuskiemu prawo jazdy i skierowały wniosek o ukaranie go do sądu, gdyż nie przyjął on mandatu. Po nagłośnieniu sprawy samorządowiec spotkał się z falą krytyki.

Kierownik w szpitalu

11 lipca ub. roku Jabłoński, będący także radnym wojewódzkim, poinformował o rezygnacji ze stanowiska marszałka. Sejmik lubuski 18 sierpnia 2025 r. przyjął jego dymisję i wybrał na nowego marszałka Sebastiana Ciemnoczołowskiego, który był wcześniej wicemarszałkiem woj. lubuskiego. Jabłoński zawiesił również swoje członkostwo w PO.

W listopadzie tego samego roku został zatrudniony w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie Wielkopolskim na stanowisku kierownika ds. realizacji projektów.

Źródło: niezalezna.pl, PAP, x.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polityka