Chodzi o słowa szefa rządu z Campusu Polska Przyszłości.
- Nie będę pięknoduchem w tej sprawie. We wrześniu muszę mieć pewność, że nasi sędziowie wejdą do tego gmachu, że to będzie wszystko zgodne z prawem
- zapowiedział Tusk.
Po tych słowach, na alarm zabili prawnicy z Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Aequitas”. Ostrzegli, że upartyjnienie sądów sprawi, że obywatel w starciu z machiną państwa stanie się całkowicie bezbronny.
„Bo jeśli pójdziemy do sądu szukać sprawiedliwości, a po drugiej stronie stanie ktoś z rządzącej partii – to czyj sędzia wyda wyrok? „Nasz” czy „ich”?”
- zapytali.
Podnieśli, że „Trybunał Konstytucyjny miał być „tarczą”, która broni zwykłego człowieka przed samowolą polityków”.
„Czy Trybunał Konstytucyjny ma być „tych” albo „tamtych”, czy ma być niezależny od politycznych nacisków? Zostawiamy Was z tym pytaniem”
- podsumowali.
🫵🫵 Słowa Pana Premiera, dotyczące Trybunału Konstytucyjnego, nie mogą pozostać bez naszego komentarza❗️
— Ogólnopolskie Zrzeszenie Sędziów „Aequitas” (@OZS_Aequitas) August 30, 2026
Z uwagi na ich treść i potencjalne skutki nie tylko dla funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego konieczne jest ich ponowne przytoczenie:
👇👇👇
”We wrześniu muszę mieć…