System ETS drenuje portfele Polaków
Emissions Trading System, czyli EU ETS, to system, który funkcjonuje od 2005 roku. Obecnie jest on głównym instrumentem polityki klimatycznej Unii Europejskiej, mającym ograniczać emisje gazów cieplarnianych przez narzucenie limitu emisji i umożliwienie handlu uprawnieniami. Limit ten z czasem maleje, co ma skłaniać firmy do redukcji emisji. Uprawnienia te zazwyczaj są kupowane na aukcjach, a ich cena stanowi część kosztów produkcji energii konwencjonalnej.
Z kolei 1 stycznia 2028 r. ma wejść w życie nowy podatek od paliw (ETS2), który podniesie cenę diesla o 1,4 zł/l, a benzyny o 1,25 zł/l. Podatek od ogrzewania domów i używania aut spalinowych podniesie koszty życia przeciętnej rodziny o 3 tys. zł.
Wyjście z ETS? Poseł PiS: Trzeba mieć odwagę
Politycy opozycji od miesięcy przekonują, że Polska powinna wyjść z ETS. O sprawę był dziś pytany w programie "Michał #Rachoń" na antenie TV Republika Andrzej Śliwka, poseł PiS.
My jako rząd Zjednoczonej Prawicy od dawna mówiliśmy, że ten system powinien ulec zmianie. Decyzje polityczne dotyczące wprowadzenia ETS-ów zapadały przed 2015 rokiem. Obecnie dochodzi do sytuacji, że certyfikaty są kupowane przez firmy działające na rynku finansowym. Jest to bardzo niebezpieczne, bo powoduje, że można na tym spekulować. Proponowaliśmy też, żeby zajmowała się tym nie tylko jedna giełda w Lipsku. Każda z naszych dobrych propozycji była odrzucana z powodów ideologicznych. Doszliśmy już do takiego momentu, że nie ma co naprawiać
– wskazał polityk.
Poseł podkreślił, że "gdyby propozycje rządu PiS zostały przyjęte wtedy, moglibyśmy dalej funkcjonować i rozmawiać o tym, co zrobić". Jego zdaniem "dzisiaj decyzje podejmowane przez UE to jazda z dociśniętym pedałem gazu na ścianę".
To, że rządzący w UE przez 6 lat nie podjęli żadnych decyzji, żeby ulżyć państwom, spowodować, że gospodarka europejska będzie konkurencyjna, sprawia, że nie mamy innego wyjścia. Trzeba wyjść z tego systemu. Będzie wycie, krzyk, pretensje i uwagi. Ja uważam, że w UE doszliśmy do takiego momentu, że obywatele mają dość tej polityki oraz komisarzy, którzy są wybierani w sposób pośredni
– oświadczył.
Polityk przedstawił też, jak powinno wyglądać wyjście z ETS w praktyce.
Wyjście z ETS jest bardzo prostą sprawą. Należałoby przyjąć jedną ustawę, która cofałaby implementację przyjętą 15 lat temu. Można to zrobić, tylko trzeba mieć odwagę i determinację oraz patrzeć z perspektywy polskiej racji stanu
– wyjaśnił.