Politycy Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali konferencję prasową, na którą przybył pracownik TVP w likwidacji, o którym już od rana jest głośno za sprawą próby happeningu z czerwoną czapką z daszkiem.
"Mateusz Dolatowski, Telewizja Polska. Dłuższe będzie to pytanie..." - rozpoczął przedstawiciel rządowej telewizji. O czymś jednak zapomniał...
- W likwidacji! - przypomniał mu jeden z polityków PiS.
- Tak, w likwidacji - zreflektował się Dolatowski, który chciał wiedzieć, czy Dominik Tarczyński poniesie jakieś konsekwencje partyjne w związku ze swoim wpisem dotyczącym głośno komentowanego na całym świecie zdarzenia z Minneapolis.
Tobiasz Bocheński odpowiedział przedstawicielowi TVP w likwidacji, że sprawę wyjaśniają amerykańskie służby. "My tej sprawie się przyglądamy" - dodał. Później zwrócił się do pytającego.
Widzę, że pan redaktor jest w świetnej formie, dziś pan zaczął od czapki z daszkiem, mam nadzieję, że TVP Info daje wam więcej pieniędzy i skoro dostaliście tyle miliardów z budżetu państwa, to na zimę macie czapki również ocieplane, takie na uszy.
– powiedział Bocheński.
- Tak, kupujemy za własne pieniądze - odpowiedział Dolatowski.