Rosyjski świat się kurczy
Zdecydowane zwycięstwo w wyborach prezydenckich w Mołdawii Mai Sandu, opowiadającej się za zbliżeniem kraju z UE i USA, nad prorosyjskim prezydentem Igorem Dodonem to kolejny dowód na słabnięcie wpływów Rosji w przestrzeni posowieckiej. Zaczęło się parę lat temu od Ukrainy, a w tym roku proces przyspieszył – niekończące się protesty na Białorusi po sfałszowanych przez Łukaszenkę wyborach, przewrót w Kirgistanie, przegrana Armenii (przy bierności Rosji) w wojnie z Azerbejdżanem wspieranym przez Turcję.