Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Janusz Milewski,
16.11.2020 15:03

Jaka brzydka katastrofa

Polska w fatalnym stylu przegrała z Włochami w piłkarskiej Lidze Narodów. Wraca pytanie czy Jerzy Brzęczek jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu.

Zbigniew Boniek namaścił Jerzego Brzęczka - trenera bez większych osiągnięć - na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski. Trudno przypuszczać, by prezes PZPN przyznał się do błędu i zdymisjonował swojego wybrańca, ale nawet on po meczu z Włochami przyznał, że zagraliśmy katastrofalnie.

Już za kilka tygodni - 7. grudnia - odbędzie się losowanie eliminacji mistrzostw świata. Biało-czerwoni losowani będą z drugiego koszyka, więc w grupie trafią przynajmniej na jednego bardzo mocnego rywala. Awans zapewniony ma tylko zwycięzca grupy. Biorąc pod uwagę formę naszych piłkarzy zaprezentowaną w spotkaniach z Holandią i Włochami można się poważnie obawiać, czy Polski nie zabraknie na mundialu.

Pal licho, gdyby Biało-czerwoni słabo wypadali tylko w starciach z potęgami. Gorzej, że niedawno Ukraina, a wcześniej Austria pokazały, że nawet średniej klasy zespoły mogą całkowicie zdominować naszą drużynę. Wymowna była również cisza, która zapadła, gdy Robert Lewandowski został zapytany, jaki Polacy mieli pomysł na grę w spotkaniu z Włochami.

Lewandowski ciągnął Biało-czerwonych za uszy do zwycięstw już za kadencji Adama Nawałki, ale nie można opierać taktyki na jednym piłkarzu. Chyba, że pomysł Brzęczka na grę polega na tym, że "Lewy" odbierze rywalom piłkę w obronie, sam ją rozegra w środku pola, poda do siebie i później strzeli gola.

Tymczasem kadrę czeka ostatni mecz w tym roku - z Holandią na Stadionie Śląskim. Optymiści liczą na cudowną metamorfozę i powtarzają, że w piłce wszystko jest możliwe. Pesymiści tylko zacierają ręce.

 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE