Hańba domowa
Funkcjonariusze zła nie zniknęli – część dopiero po 1968 roku wyemigrowała w chwale niewinnych ofiar polskiego antysemityzmu.
Funkcjonariusze zła nie zniknęli – część dopiero po 1968 roku wyemigrowała w chwale niewinnych ofiar polskiego antysemityzmu.
Najwyższa Izba Kontroli od kilku dni przekonywała, że dokonano na nią masowego ataku z wykorzystaniem Pegasusa. Mimo że sprawa już na pierwszy rzut oka wyglądała wątpliwie, zaczęły grzać ją niektóre media i politycy opozycji, grzmiąc wręcz o największym po 1989 r. skandalu w Polsce. Wydaje się, że nie jest to wielka afera, ale potencjalna kompromitacja NIK.
Opcja rosyjska w Polsce postanowiła przejść do czynów i organizuje akcję, która w ich mniemaniu obali rząd. Nawołują do wzięcia udziału w manifestacji wzorowanej na kanadyjskim Freedom Convoy. Na stronie Konwoju Wolności Polska możemy przeczytać, że organizatorem protestu jest kierowca ciężarówki Krzysztof Trzepacz, który na Facebooku atakuje rząd i Kościół. Są też wymienione postulaty, z jakimi kierowcy mają przyjechać do Warszawy: „Wycofanie wszystkich restrykcji covidowych. Wycofanie pakietu mobilności. Nowy Ład won”.
Ostatnio, w ramach walki z rządem i Polskim Ładem, Onet zdecydował się użyć dość zaskakującego eksperta od ekonomii. Okazał się nim Owsiak. Jak można się domyślać, pupilek PO nie jest fanem Polskiego Ładu.
Zatrudnienie Czesława Michniewicza w castingu na selekcjonera najważniejszej drużyny sportowej w kraju zbiegło się w czasie z powrotem oskarżeń o konszachty z „Fryzjerem”. W dodatku prezes PZPN Cezary Kulesza wpakował reprezentację w operę mydlaną, zwodząc kibiców i wydłużając czas wyboru. Przez chwilę można było odnieść wrażenie, że w Moskwie polscy piłkarze wyjdą bez… trenera.
Czy dyplomacja jest jedyną siłą, której można zaufać w krytycznej sytuacji na Ukrainie? Napięcie u granic naszego wschodniego sąsiada wciąż narasta, a strony konfliktu codziennie wydają coraz ostrzejsze oświadczenia. Nie ma jeszcze wojny, ale nie można też mówić o pokoju. Wciąż jednak otwarte są kanały dyplomatyczne, a politycy z różnych państw starają się prowadzić rozmowy z nadzieją na zakończenie kryzysu.
Już widać pierwsze efekty obniżki podatków na benzynę. Do Polski przyjeżdżają tankować Niemcy czy Czesi. Właśnie w reakcji na inflację widać różnicę między rządami Donalda Tuska i Mateusza Morawieckiego. Tusk nie robił nic, kiedy za jego rządów ceny rosły. Morawiecki robi wszystko, żeby ceny spadały.
Historia literatury polskiej XX i XXI w. wymaga napisania na nowo – trzeba zburzyć ustanowioną w czasach PRL hierarchię literacką, przewietrzyć – nareszcie – salon twórców kreowanych przez komunę i jej służby. Co krok wszak natykamy się na „autorytety” wywodzące się wprost z NKWD albo z wieloletnią współpracą z SB na koncie. Bywa, że nagradzanymi współcześnie twórcami są członkowie władz peerelowskich partii, na których – choćby w stanie wojennym – mógł liczyć reżim. Któż o tym wie, kto o tym pisze?
Pozycja Polski w NATO wzrosła dzięki skutecznej obronie polskiej granicy. Kluczowe było to, że Polacy nie nabrali się na brednie Mai Ostaszewskiej i organizacji pozarządowych. Aż 84 proc. Polaków dobrze ocenia działania żołnierzy i Straży Granicznej. Wśród zawodników sportów walki trwa moda na WOT. Rosjanie przekonali się, że próby obalenia w ten sposób polskiego rządu są antyskuteczne. Teraz pora odeprzeć drugi atak na rząd – z prawa.
Tusk będzie organizował coraz śmielsze rajdy różnej maści europejskich polityków na Polskę, ataki Komisji Europejskiej czy TSUE staną się jeszcze bardziej bezczelne i brutalne. Przewodniczący Platformy najwyraźniej ocenia, że to jedyny sposób na odebranie PiS władzy.
Czy droga synodalna w Niemczech może doprowadzić do schizmy? Przed taką możliwością ostrzegają w liście skierowanym do biskupów świata członkowie inicjatywy „Nowy Początek”, skupiającej teologów, filozofów i antropologów, którzy wzywają do radykalnej reformy w Kościele katolickim, ale nie uważają Niemieckiej Drogi Synodalnej za realne w tym zakresie rozwiązanie.
Poniedziałkowa wizyta w Białym Domu emira Kataru szejka Tamima ibn Hammada Al-Saniego jest istotna dla amerykańskich oraz europejskich problemów i interesów. Prezydent Joe Biden szuka możliwości zastąpienia rosyjskiego gazu na rynkach europejskich (na niemieckim przede wszystkim) dostawami z Kataru.
Dzisiejszy obóz władzy specjalizuje się w tworzeniu sobie problemów, które potem pochłaniają olbrzymie pokłady energii, aby przywrócić status quo ante. Do takich zjawisk zaliczam obecną wojnę PiS i jego ośrodków władzy z prezesem Najwyższej Izby Kontroli Marianem Banasiem.
Jak Państwo pamiętają, tytułowa gra rozgrywała się na wielkich przestrzeniach Azji Wschodniej między rywalizującymi o wpływy w tym regionie dwoma imperiami – rosyjskim i brytyjskim. Już car Paweł I wysłał na Indie kilka pułków, które ponoć maszerowały jeszcze kilka lat po jego śmierci przez rosyjskie bezkresy, potem była walka o Afganistan ciągnąca się aż po XX w. Czy zaskakujące powstanie osi Londyn−Warszawa −Kijów oznacza wznowienie wielkich ambicji politycznych odradzającego się po brexicie Zjednoczonego Królestwa, w którym miejsce Afganistanu zajęła Ukraina?
Anastazja przyjechała do Polski kilka lat temu. Najpierw zamknęła się w sobie, potem podjęła pracę w dyskoncie, gdzie jednak nie zapłacono jej należnych pieniędzy, więc odeszła. Poznała jednak chłopaka, który produkował na komputerze muzykę, zaczęła śpiewać i niespodziewanie wszyscy byli zachwyceni. Tę wzruszającą historię poznałem dzięki niezawodnej „Gazecie Wyborczej”, przybliżającej losy artystki, na polską scenę wkraczającej pod pseudonimem ta Ukrainka.
Główny Urząd Statystyczny podał wstępne wyniki spisu powszechnego z ubiegłego roku. Populacja ludności Rzeczypospolitej Polskiej liczy 38 179,8 tys. osób i jest mniejsza o 0,9 proc. w porównaniu z wynikami spisu z 2011 roku.
Przeprowadzony pod koniec ubiegłego roku sondaż pokazał, że 62 proc. Rosjan żałuje, iż w 1991 r. nastąpił rozpad Związku Sowieckiego, a w przedziale wiekowym 46-60 lat przekonanie to deklaruje 80 proc. badanych. Wydawałoby się, że nieco zdrowego rozsądku prezentuje aż 74 proc. ankietowanych, uważających, iż odbudowa sowieckiego imperium jest niemożliwa, ale jednocześnie wierzy w nią 17 proc., a aż 29 proc. uważa za możliwe „zjednoczenie” byłych republik sowieckich, które ostatnio minister spraw zagranicznych Ławrow nazwał „krajami bezpańskimi”. Tak przeciętny Rosjanin odnosi się do niepodległych państw – Litwy, Łotwy, Estonii, Mołdawii, a dodajmy, że do „bezpańskich” kraików wymagających kurateli Moskwy Ławrow zaliczył także Polskę!
Polska nigdy nie była potęgą na śniegu i lodzie, ale w tym wieku (i tysiącleciu!) uzyskaliśmy wyniki zdecydowanie lepsze niż w wieku (i tysiącleciu!) ubiegłym. Pierwszy medal olimpijski w Letnich Igrzyskach zdobyliśmy od razu, za pierwszym razem, podczas debiutu na LIO w 1924 roku, na pierwszy medal na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich musieliśmy czekać aż do 1956 roku i Franciszka Gąsienicy-Gronia i jego brązowego krążka w Cortina d’Ampezzo. Potem kolejne trzy igrzyska bez medalu i wreszcie sensacyjne złoto skoczka narciarskiego Wojciech Fortuny w Sapporo na ZIO w Japonii. Potem znowu przeszło dwie dekady posuchy…