Liberalne ułudy i kwestia perspektywy
Okazuje się, że największymi „nieświadomymi sojusznikami Putina” są w Polsce nie środowiska skrajnie nacjonalistyczne, nie postkomunistyczna lewica, ale najtwardsi liberałowie. I nie trzeba tu nawet cytować guru twardych liberałów, Janusza Korwin-Mikkego. Wystarczy spojrzeć, co piszą inni komentatorzy, dla których najważniejsza jest „absolutna wolność”, zazwyczaj przede wszystkim ich.