Polska bez cukru
Konsumencka panika, w PRL całkiem uzasadniona i dobrze przez wielu zapamiętana, przeżyła swoje czasy, by z pełną mocą już w gospodarce rynkowej wrócić najpierw przed modnymi knajpami i w czasie promocji w supermarketach.
Konsumencka panika, w PRL całkiem uzasadniona i dobrze przez wielu zapamiętana, przeżyła swoje czasy, by z pełną mocą już w gospodarce rynkowej wrócić najpierw przed modnymi knajpami i w czasie promocji w supermarketach.
Niemcy są w strachu. Z jednej strony upada właśnie ich pomysł za politykę energetyczną. Wojna na Ukrainie powoduje, że Niemcy muszą żegnać się ze swoim konceptem oparcia europejskiej energetyki na rosyjskim gazie. W efekcie Niemcy mogą utracić swoją przewagę wynikającą z wykorzystania tanich rosyjskich surowców. Z drugiej zaś na horyzoncie majaczy kolejny problem. Chodzi o Chiny.
Skrajna bieda na Madagaskarze i olbrzymie środki finansowe ze strony szeroko rozumianego Zachodu: międzynarodowych instytucji finansowych, orga-nizacji typu UE i ONZ, poszczególnych państw. Pieniądze te znikają. Pomoc jest nieefektywna, korupcja bardzo duża, a dodatkowo często instytucjom zachodnim wystarczy rozliczenie na papierze, nawet jeśli pompy wodne nie działają, a niektóre inwestycje funkcjonują tylko na zdjęciach.
Robert Lewandowski na dobę przed meczem został zarejestrowany jako gracz FC Barcelony w rozgrywkach ligi hiszpańskiej na sezon 2022/2023. Kibice nie tylko w Polsce nerwowo przyglądali się najnowszym wiadomościom z Katalonii, bo istniało poważne ryzyko, że wicemistrz Hiszpanii nie zdąży aktywować czwartej dźwigni finansowej i dopełnić formalności. Ostatecznie polski gwiazdor zadebiutował w oficjalnym meczu w nowym klubie, ale nie zachwycił. Barca zagrała dokładnie tak jak w poprzednim sezonie – nudno, bez polotu i pomysłu na sforsowanie obrony słabszego rywala.
Adam Mickiewicz modlił się do Boga o wojnę powszechną między narodami. Dzisiejsza opozycja nie idzie tak daleko, dziś prosi tylko o to, by w kolejnych próbkach wody pobieranych z Odry znalazły się większe ilości rtęci. Ta brudna, skażona woda pozwoliłaby zmyć z siebie blamaż, jakim było zmanipulowanie stanowiska niemieckich władz i próba wywołania paniki związanej z odrzańską katastrofą ekologiczną.
Jeszcze nie tak dawno Emmanuel Macron apelował, aby „nie upokarzać Władimira Putina”, i przekonywał, że „w przyszłości trzeba będzie dojść do porozumienia z Moskwą”. Co więcej, z tonu jego wypowiedzi, mimo że później gwałtownie temu zaprzeczał, można było wywnioskować, że chętnie oddałby wschodnie regiony Ukrainy Putinowi jako cenę pokoju i powrotu do „biznesu jak zwykle”.
Polska polityka zastygła w uścisku. Mamy dwa obozy – obóz suwerenności skupiony wokół PiS i „europejski” skupiony wokół PO. Od 2015 r. dochodzi tylko do niewielkich przesunięć frontu.
W związku z wojną Rosji z Ukrainą różne kraje usiłują odgrywać rolę mediatora, czerpiąc z tego korzyści. W pierwszych tygodniach po agresji Moskwy próbował robić to Izrael, skutecznie robi to Turcja, która nie tylko zorganizowała pierwsze spotkanie szefów MSZ obu krajów podczas Antalya Diplomatic Forum, ale też przyczyniła się głównie, choć w asyście ONZ, do odblokowania eksportu ukraińskiego zboża (pierwsze statki realizujące wcześniejsze umowy importowe z Ukrainy trafiły oczywiście do… Turcji).
Przeczucie jest w świecie polityki i nauki traktowane jako coś niegodnego. Klasyfikuje się je gdzieś pomiędzy metafizyką a magią. To nieporozumienie. Przeczucie to budowanie odpowiedzi na podstawie niepełnej wiedzy albo wiedzy nie do końca świadomie przetworzonej.
Boris Johnson, człowiek ułomny i odbiegający od tych świętych obrazków, które chcieli nam podsunąć np. polscy konserwatyści, potrafił opowiedzieć się jednoznacznie za prawdą, przeciw największemu złu w polityce światowej, jakie stanowi Rosja. Podobnie jak Józef Piłsudski miał nieuporządkowane życie osobiste, ale wiedział dobrze, przed czym musi bronić swojego kraju i jaka jest cena przegranej.
Wyniki PKN Orlen za drugi kwartał bieżącego roku pozwoliły skutecznie obalić dwa mity, w które wierzy część polityków i komentatorów. Pierwszy, to budowanie przez Orlen zysków kosztem polskich kierowców, a drugi to przekonanie, że detaliczna sprzedaż paliwa to dla koncernów paliwowych źródło krociowych zysków. Blisko połowa przychodów koncernu została bowiem wygenerowana na sprzedaży za granicą, z kolei mimo wzrostu sprzedaży paliw na stacjach, wynik był o 127 mln zł niższy, niż rok wcześniej.
Tak prezydent RP Andrzej Duda w przemówieniu z okazji Święta Wojska Polskiego nazwał tych, którzy dyskredytowali działania obronne Straży Granicznej i WP przeciw inwazji pseudoimigrantów zorganizowanej przez Mińsk i Moskwę. Powiedział to w innej już, o wiele groźniejszej sytuacji.
Pieniędzy z KPO nie ma i wszystko wskazuje na to, że nie będzie. PiS pomału zaczyna chyba oswajać się z tą myślą. Opozycja atakuje z tego powodu rząd, obronę suwerenności przedstawiając w barwach zdrady stanu. Dla jednych jest ona bezcenna, dla innych policzalna co do eurocenta.
Przez lata dla większości zachodnich elit i społeczeństw krajów zachodnich sytuacja była jasna. Są siły dobre, lewicowo-liberalne, i siły złe, prawicowe. Dla drugiej części społeczeństw i elit zachodnich odwrotnie – siły dobre czyli prawicowe, i złe, lewicowo-liberalne.
Katastrofę na Odrze trzeba przede wszystkim zatrzymać, wyjaśnić, jak to się stało, że dochodzi kolejny raz w ostatniej dekadzie do wymarcia ryb – i to na niespotykaną dotąd skalę – a następnie wyciągnąć wnioski.
Urodziła się 11 sierpnia 1898 roku w Buchberg w Austrii. Karolina Lanckorońska pochodziła z arystokratycznego rodu herbu Zadora.
Od 2015 r. opozycja próbuje wykreować kolejną aferę, która odsunie od władzy rząd PiS. Jednak to, co się dzieje od powrotu Donalda Tuska, przekracza wszelkie granice przyzwoitości.
102 lata temu polska armia zatrzymała bolszewicki pochód na zachód i wkrótce przegoniła czerwonych daleko na wschód. Świętując kolejną rocznicę naszego wspaniałego zwycięstwa, pamiętajmy o jego konsekwencjach.