Nowy królik ze starego kapelusza
Czytelników „Codziennej” i „Niezależnej” nie zaskoczył wysyp wiadomości o coraz mniej podobnych sobowtórach Putina, bo już w 2019 r. pisałem („Ósme ucho Putina”), że wedle powszechnych w Rosji pogłosek zastępuje go co najmniej ośmiu fałszywych, gdyż ten prawdziwy dawno już umarł, co nawet w 2015 r. potwierdziła jego była żona, Ludmiła, w wywiadzie dla niemieckiej prasy, oczywiście potem zdementowanym. Teraz wszakże wygląda na to, że ten główny sobowtór też dożywa swoich dni, czy to wskutek choroby czy spisku, więc zachodni politolodzy stawiają coraz częściej pytanie: kto po Putinie, ze wskazaniem – zwłaszcza w Niemczech – na jego wymarzonego demokratycznego następcę, wielkiego opozycjonistę a dziś więźnia sumienia nr 1, czyli Alesieja Nawalnego.