Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Michał Kuź
26.01.2026 10:17

Wściekłość i wrzask na Trumpa

W ostatnich tygodniach widziałem już wszystko. Członków dalszej rodziny tłumaczących mi podniesionym głosem, że USA to kraj bandyta. Poważnych intelektualistów pytających o impeachment Donalda Trumpa i porównujących go do zbrodniarza Adolfa Hitlera.

Szanowanych publicystów zarzucających prezydentowi wręcz chorobę psychiczną. Lewaków przepraszających, że Polska nie wysłała żołnierzy do Grenlandii. Kolegów politologów wyrzucających mi, że za mało się oburzam na ­Facebooku. A wszystko z powodu niefortunnych słów o możliwości siłowego przejęcia wyspy – może i wielkiej powierzchniowo, ale za to z populacją mniejszą niż Konin. Wyspy, której mieszkańcom nic nie grozi, wręcz przeciwnie – chcą ich uszczęśliwiać aż trzy bogate kraje (USA, Dania i Chiny).

A przecież od początku było jasne, że chodzi tylko o retoryczną presję. I było wiadomo, że jeśli źle to rozegramy, to zaryzykujemy relacjami z kluczowym sojusznikiem, od których może zależeć życie milionów obywateli. Dobrze, że znając baranią naturę współobywateli, zagłosowałem chociaż na dobrego dla nich pasterza, Karola Nawrockiego. On zachował spokój.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane