Jakoś nie widzimy nagłówków o treści: „Polska płonie z powodu władzy” czy „Rząd niszczy naturę”, jakie na pewno pojawiłyby się jeszcze cztery lata temu. Problemem jest jednak nie tylko ostentacyjna hipokryzja mediów na pasku władzy. Sprawa pożaru w Puszczy Solskiej ujawnia inną, głęboką patologię obecnego systemu. Otóż kluczowym elementem walki z ogniem okazały się Black Hawki, zakupione za czasów PiS-u. Nie wiem, czy pamiętają Państwo ten dziki wrzask, jaki podnieśli wtedy uśmiechnięta Polska i jej medialne cyngle? Jak rozrywali szaty, że te maszyny niepotrzebne, że skandal i korupcja? Dziś za bardzo podobne zakupy (na przykład wozy strażackie) ścigają polityków opozycji czy nawet samych strażaków. I naprawdę nie jest tu największym problemem hipokryzja władzy, która tak histerycznie krytykowała, a teraz chwali się tymi maszynami. Tylko to, że z powodu jej polityki totalnej i absurdalnej zemsty dochodzi do sabotażu państwa. Przecież jeśli nasz kraj chce skutecznie przeciwdziałać zagrożeniom, tak zewnętrznym, jak i wewnętrznym, jak chociażby wybuch gigantycznego pożaru, musi myśleć w perspektywie dłuższej niż jedna kadencja. Casus Black Hawków idealnie to pokazuje. Musi być więc gotowe na poważne, wieloletnie inwestycje. Dzisiejszy uśmiechnięty populizm to uniemożliwia, zaszczepiając w urzędnikach strach przed działaniem, uzasadnioną obawę, że kiedyś staną się obiektami politycznej zemsty i medialnych kampanii nienawiści. Jeśli dorzucimy do tego iście PRL-owską spychologię, która często jest obecna w rozmaitych instytucjach państwowych (to zjawisko akurat uniezależnione od tego, kto rządzi), mamy wręcz sytuację, w której państwo, poprzez własną bierność, po prostu się zwija. W każdej sytuacji taki proces byłby skrajnie szkodliwy, ale w obecnej, bardzo dynamicznej sytuacji geopolitycznej jest to jak najbardziej realne zagrożenie dla trwania Polski.
Uśmiechnięty pożar
Na szczęście pożar Puszczy Solskiej udało się opanować. Warto przy tej okazji zauważyć, że dla mediów koalicji 13 grudnia katastrofa ekologiczna katastrofie ekologicznej nierówna.