– Pora skończyć z narracją, że tylko skrajna prawica jest odpowiedzią na migrację, wojnę i terroryzm – deklarował Tusk. Warte naszej uwagi są wysyłane przez niego sygnały, świadczące o tym, że pilnie i z satysfakcją obserwuje spór Sławomira Mentzena z Jarosławem Kaczyńskim, a co więcej, marzy mu się podobny konflikt prezesa PiS i prezydenta. Tusk chce go sprowokować, mówiąc, że Kaczyński jest największym przegranym wyborów prezydenckich, a pozycja Nawrockiego jest dowodem na utratę znaczenia prezesa. To bzdury, ale bzdury szkodliwe, które pokazują, że obsesje Tuska mają wymiar osobisty i personalny, niemający nic wspólnego z żadną polityką.
Tusk chce nas bronić przed prawicą
Przed Narodowym Świętem Niepodległości „Gazeta Wyborcza” opublikowała obszerną rozmowę z premierem Donaldem Tuskiem. Znajdziemy tam wiele interesujących wątków, jak choćby deklarację udawania prawicy w celu obrony Polaków przed… prawicą.