Legia - Cracovia 1:0
Tydzień temu Legia odrobiła dwubramkową stratę i zremisowała w Białymstoku z Jagiellonią 2:2, ale nadal tkwiła w strefie spadkowej. Natomiast Cracovia przegrała z Piastem Gliwice 2:3, choć dwukrotnie prowadziła. „Pasy” chciały przełamać siedmioletnią niemoc, bo ostatnie zwycięstwo w Warszawie odniosły w 2019 roku.
Z powodu urazów w Legii nadal pauzują Portugalczyk Ruben Vinagre czy Paweł Wszołek. Z kolei w Cracovii kontuzjowani są m.in. Wiktor Bogacz i Gruzin Otar Kakabadze.
Kibice Legii przygotowali transparent z napisem „Niech zstąpi duch twój i odnowi oblicze tej ziemi” oraz wielką flagę zajmująca całą trybunę, przedstawiającą kibica patrzącego w górę z rozłożonymi rękami. Następnie odpalili środki pirotechniczne w czerwono-biało-zielonych barwach. Potem spiker Łukasz Jurkowski złożył życzenia z okazji Dnia Kobiet.
Pomocnik Legii Wahan Biczachczjan w 7. minucie zdecydował się na strzał z dystansu, który sprawił trochę problemów bramkarzowi Sebastianowi Madejskiemu. Później głową uderzał Chorwat Mauro Perković, ale piłka wylądowała w rękach rumuńskiego bramkarza Otto Hindricha.
Chorwacki napastnik Legii Antonio Colak wcześnie opuścił boisko ze względu na kontuzję. Zastąpił go Duńczyk Mileta Rajović, który w 31. min wykorzystał niezdecydowanie obrońców i z bliska strzelił gola na 1:0. Było to jego pierwsze trafienie w meczu o stawkę od 18 grudnia.
Potem Kolumbijczyk Juergen Elitim oddał celny strzał z pola karnego, który został obroniony przez Madejskiego. Bramkarz Cracovii musiał się ponownie wykazać po kolejnym uderzeniu Biczachczjana.
Na początku drugiej połowy szczęścia z dystansu spróbował napastnik Cracovii Kahveh Zahiroleslam, lecz bramkarz był na posterunku.
Później obie drużyny miały problem z kreowaniem okazji. W doliczonym czasie Mateusz Klich dośrodkował z rzutu wolnego, ale piłkę złapał Hindrich i gospodarze mogli cieszyć się z drugiego zwycięstwa w 2026 roku.
Cracovia z 33 punktami plasuje się na siódmym miejscu w ekstraklasie, a Legia zdobyła 28 pkt i w niedzielę awansowała na 15. lokatę, choć może ją stracić, jeśli w poniedziałek Arka Gdynia pokona na wyjeździe Wisłę Płock.