Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Dawid Wildstein
17.04.2026 19:42

Nie zapominajmy

Kilka dni temu dziennikarz Republiki Piotr Nisztor potwierdził, że uśmiechnięta władza w końcu zareagowała na „drobny fakt”, że planowano go zabić. „Wreszcie dostałem oficjalną informację z prokuratury o wszczęciu śledztwa ws. gróźb pobicia i zamordowania, jakie kierował pod moim adresem Wojciech B., funkcjonariusz SOP”. W teorii ta wiadomość powinna nas ucieszyć.

Tymczasem to właśnie w niej zawiera się cała patologia uśmiechniętej Polski. Bo właściwie to jedyne, co zrobiono w kwestii próby zamachu na Nisztora. A przecież doszło do nieprawdopodobnej sytuacji, która powinna być skandalem, którym żyje cała Unia Europejska.

Przedstawiono, czarno na białym, dowody, że planowano zamach na dziennikarza krytycznego wobec władzy. I co zrobiono? Nic. Państwo udawało, że sprawy nie ma, najważniejsze, międzynarodowe, NGO-sy zajmujące się „wolnością słowa”, nie pisnęły słowem, a media sprzedane Tuskowi usiłowały sprawę ośmieszyć. Nie muszę Czytelnikom pisać, co by było, gdyby do takiej sytuacji doszło za czasów PiS.

Wrzask byłby taki, że zapewne tematem zajęto by się nie tylko w Brukseli, lecz także w Waszyngtonie. I byłaby to właściwa reakcja – niezależnie od tego, kto rządzi. Tymczasem w Polsce można odnieść wrażenie, że sprawy właściwie nie ma. Że zapomniała o niej nawet propaństwowa, demokratyczna opozycja. Okazuje się, że liczba przestępstw, jakich dopuszcza się ta władza, to, że trzeba na nie reagować, przedstawiać opinii publicznej, powoduje, że i osobom szczerze zatroskanym o stan tego państwa zaczynają umykać sprawy absolutnie fundamentalne. Zresztą taka jest taktyka obecnej patowładzy – generować kolejne awantury nie tylko po to, żeby w ten sposób ciągle podkręcać emocje i konflikt społeczny, lecz także po to, aby poprzednie skandale odchodziły w niepamięć. Tym ważniejsze jest, by nie zapominać o sprawie Nisztora. Pamiętać, jak zachowywały się wtedy władza i jej media, wspomnieć milczenie rozmaitych NGO-sów. To przykład najgłębszej degeneracji uśmiechniętej Polski, sprawa, która musi zostać rozliczona, kiedy wróci normalność.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej