Sprawa oszustwa Jarosława Kaczyńskiego na szkodę Gerarda Birgfellnera powinna była być umorzona już dawno, a przeciągano ją tylko ze strachu przed reakcją opinii publicznej i władzy”. Coraz bardziej widać, że pycha Giertycha kroczy przed upadkiem Tuska. Przekonanie, że im bardziej po bandzie, tym lepiej, to zaślepienie władzą. Śmierć Barbary Skrzypek czy pobyt Leszka Kraskowskiego w więzieniu uruchamiają typ polskiej wrażliwości, z którym nie da się wygrać. Dodatkowo władzę zgubi głupota, czyli wytaczanie procesów Tadeuszowi Łopacie czy Krzysztofowi Jurgowianowi za hasło „Nie bać Tuska”. Wściekłość ludzi z powodu bestialstwa władzy połączona ze śmiechem z jej głupoty to dla rządu zabójczy miks. Giertych dobije Tuska, bo ten będzie go słuchał do końca. Gdyż – jak ujął to Kwaśniewski w rozmowie z Kaliszem – „jest rudy i mściwy”.
Jak Giertych dobije Tuska
Renata Grochal z „News-weeka”: „W co gra Giertych? Jego rola budzi wątpliwości”. Ewa Siedlecka z „Polityki”: „Prokuratura nie przestała być pisowska – tak Roman Giertych na X zaatakował prokuratorkę prowadzącą sprawę dwóch wież Małgorzatę Szeroczyńską (notabene członkinię raczej antypisowskiego Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia)…