Chodzi o zabójstwo dwóch uczennic szkoły średniej, do którego doszło 6 sierpnia 2000 r. w Radzyminie. Anna K. i Marta Sz. bawiły się wtedy ze znajomymi z okolicznych miejscowości na festynie. Były umówione na powrót do domu około godziny 23. Na miejsce spotkania z rodzicami jednak nigdy nie dotarły, a ich los pozostawał nieznany.
Rozpoczęła się szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza, ale nie ustalono miejsca pobytu nastolatek i postępowanie dotyczące pozbawienia wolności Anny K. i Marty Sz. oraz ich ewentualnego zabójstwa zostało ponad 20 lat temu umorzone.
Ciał nastolatek nie odnaleziono.
Przełom nastąpił dwa lata temu. Wówczas funkcjonariusze Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji ustalili przebieg zdarzeń podczas imprezy. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił wtedy na przedstawienie zarzutu zabójstwa mężczyznom - wówczas 47- i 41-latkowi, którzy w dniu zniknięcia pokrzywdzonych przebywali wraz z nimi i byli ostatnimi osobami, które widziały Annę K. i Martę Sz. żywe. Taki sam zarzut został przedstawiony 45-latkowi, który już odsiadywał karę pozbawienia wolności za podobne przestępstwa.
„Ścisła współpraca Prokuratury Krajowej oraz policjantów z Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji pozwoliła na zakończenie postępowania"
- poinformowała w poniedziałek stołeczna policja.
Przekazała, że do sądu trafił akt oskarżenia. Obejmuje on dwóch mężczyzn – Tomasza T. i Krzysztofa R. Obaj oskarżeni zostali o zabójstwo Anny K. i Marty Sz. w związku z wielokrotnym, zbiorowym zgwałceniem pokrzywdzonych. Tomasz T. będzie odpowiadał w warunkach recydywy, bo w przeszłości odpowiadał już za napad ze zbiorowym zgwałceniem. Natomiast Krzysztof R. dodatkowo odpowie za posiadanie znacznej ilości kokainy. Oskarżonym grozi kara dożywotniego więzienia.
Wobec trzeciego z podejrzanych w tej sprawie mężczyzny zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dał podstaw do wniesienia przeciwko niemu aktu oskarżenia.