Pojawiły się pewnie na Kremlu pomysły, żeby wykorzystać trudną sytuację Łukaszenki do wymuszenia na nim zgody na pogłębienie integracji z Rosją. To jednak może powtórzyć na Białorusi wariant ukraiński – nienawiść do skorumpowanej władzy przeniesiona zostanie na interweniującą Rosję. Rosjanom zostaje więc chyba znaleźć sposób na pozbycie się białoruskiego dyktatora bez utraty wpływów w rządzonym przez niego kraju. Jeśli Moskwa postąpi inaczej, to okazać się może, że ukraińska klęska wcale nie była przypadkowym potknięciem Kremla. Jeśli Rosja będzie wykorzystywała Łukaszenkę do próby połknięcia Białorusi, to będzie oznaczało, że na Kremlu już do szczętu postradali rozum.
Jak dobrze sprzedać Łukaszenkę?
Po tym, jak społeczeństwo Białorusi wystąpiło przeciwko Alaksandrowi Łukaszence, Moskwa ma naprawdę twardy orzech do zgryzienia – co ma zrobić z białoruskim satrapą?