Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
27.08.2026 10:00

Czystka w putinowskim eterze

Bił w propagandowe tony jak mało kto. Przed laty groził Stanom Zjednoczonym zamianą w „radioaktywny popiół”. Tymczasem sam został przemielony i wypluty przez kremlowską machinę. Mowa o Dmitriju Kisielowie, który przez 14 lat prowadził program „Wiesti Niedzieli”, stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy antyzachodniej narracji.

I na tym koniec, bo właśnie został odsunięty od prowadzenia wspomnianej audycji będącej podsumowaniem najważniejszych informacji tygodnia. Budował w umysłach Rosjan obraz oblężonej twierdzy i imperialnej potęgi. Grzmiał o setkach głowic nuklearnych, które miały rozerwać Zachód na strzępy. Jako powód zmiany prowadzącego podano spadającą oglądalność. Oznacza to, że Kreml jest wyraźnie niezadowolony z efektów telewizyjnego prania mózgów, bo zmęczone wojną społeczeństwo najwyraźniej przestało reagować na stare sztuczki. Na placu boju wciąż tkwi Władimir Sołowjow. Seanse nienawiści i wojenne wizje w wieczornym programie opatrzonym jego nazwiskiem jeszcze się ostały, a on sam jest mocnym przekaźnikiem putinowskiej propagandy. Strącenie Kisielowa potwierdza jednak, że nawet wewnątrz „jądra ciemności” nie ma ludzi nietykalnych. Gdy spada skuteczność manipulacji, reżim bez wahania zaczyna zżerać własnych akolitów.
 

 

NAJNOWSZE