Największym oszustwem medialnym w ostatnim czasie jest przedstawianie protestujących przeciwko Piątce dla Zwierząt jako „rolników”. Przyjęci przez prezydenta futrzarz Szczepan Wójcik, lansowany na nowego Leppera Michał Kołodziejczak oraz Sławomir I. (niegdyś Samoobrona, dziś OPZZ, oskarżony o wyłudzenia) nie mają nic wspólnego z tym, co myśli większość mieszkańców wsi. Jeszcze większym kuriozum jest niejaki Krzysztof Tołwiński, który na YouTubie występuje z widłami w drzwiach obory, a w rzeczywistości jest politycznym karierowiczem, który w III RP zaliczył większość ludowych i nie tylko ugrupowań, z naczelnymi władzami PSL włącznie. Ci panowie to po prostu nowy ludowo-prawicowy KOD, notabene lansowany w internecie podobnymi metodami. Oczywiście warto, by PiS zbadał, czy czegoś w nowych przepisach nie należy poprawić, jak wpływają one na sytuację eksporterów drobiu czy wołowiny. Natomiast przebierańców należy demaskować i nie wolno im pozwolić na ich żenujące maskarady.
61 proc., czyli wypchaj się, futrzarzu!
61 proc. mieszkańców wsi opowiada się za Piątką dla Zwierząt – wynika z sondażu United Surveys dla RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej”. A według IBRiS poparcie dla PiS wzrosło z 40,09 do 41,6 proc.