W ciągu zaledwie kilku dni temat afery pedofilskiej w Kłodzku zdominował polskie media społecznościowe, osiągając zasięgi porównywalne z kampanią wyborczą. Dane pokazują, że dyskusja szybko przestała dotyczyć samej sprawy, a w centrum znalazły się wątki polityczne i spór wokół obozu rządzącego. "Te dane pokazują, że ten temat rozlał się na Polskę ogromnym strumieniem, Polacy dowiedzieli się o wszystkich tych obrzydliwych sprawach" - mówił na antenie Republiki Marcin Torz, dziennikarz, który ujawnił aferę.
Na antenie TVN24 doszło do kuriozalnej sytuacji. Kiedy Mateusz Kurzejewski, wicerzecznik PiS poruszył temat pedofilii w strukturach Koalicji Obywatelskiej, stacja zmieniła kadr. Uniemożliwiła politykowi PiS pokazanie zdjęć skazanej działaczki KO z Kłodzka, wyświetlając w tym czasie szkalujące prezydenta Karola Nawrockiego transparenty.
Słyszeliśmy wszyscy historię związaną z Piotrem Nisztorem, mamy też niestety inne informacje, które będziemy w swoim czasie - być może bardzo szybko - ujawniać - powiedział na antenie Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz.