Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Nieznane wspomnienia niemieckiego urzędnika z okupowanej Polski

Do zbiorów archiwum Instytutu Pileckiego trafił wyjątkowy dokument: niepublikowane dotąd i nieznane wspomnienia niemieckiego urzędnika, który podczas II wojny światowej pracował w administracji cywilnej Generalnego Gubernatorstwa. Bezcenny materiał, liczący 132 strony maszynopisu, został przekazany przez prywatnego darczyńcę z zastrzeżeniem anonimowości zarówno jego samego, jak i autora relacji. Z tego względu ich personalia nie będą ujawniane.

Materiały są obecnie opracowywane, ich analiza zostanie wkrótce opublikowana w postaci obszernego artykułu w recenzowanym czasopiśmie naukowym. Dokumenty będą w przyszłości udostępnione w czytelni Archiwum Instytutu Pileckiego w Warszawie.

Wspomnienia, które trafiły do naszych zbiorów, są dokumentem bez precedensu, rzadkiego rodzaju, a ich siła tkwi w zwyczajności. Ich autor nie był ideologicznym fanatykiem ani wysokim funkcjonariuszem systemu. Był młodym, dobrze wykształconym urzędnikiem, który świadomie, nie z przymusu, wybrał pracę w administracji cywilnej Generalnego Gubernatorstwa. I właśnie ta świadomość wyboru nadaje jego relacji szczególną wartość źródłową. Wyłaniający się z tych wspomnień obraz rozbija nazistowską propagandową figurę niemieckiego urzędnika jako zdyscyplinowanego Kulturträgera, niosącego niemiecki porządek na rzekomo zacofany Wschód. Zamiast tego widzimy środowisko niemieckich okupantów, w którym pijaństwo, rozwiązłość, korupcja i szerokie czerpanie korzyści z zajmowanego stanowiska są elementem codzienności, a nie wyjątkiem od reguły. Mamy do czynienia z narracją, w której wiedza o masowym mordzie Żydów nie zakłóca w żaden zasadniczy sposób toku codzienności autora. Nie towarzyszy jej ani rozpacz, ani moralny niepokój, jedynie kontynuacja biurowej rutyny, życia towarzyskiego, drobnych przyjemności. Podobnie przedstawiany jest los ludności polskiej: autor widzi nędzę, dzieci żyjące w skrajnym niedostatku, degradację materialną – dostrzega ją, lecz zasadniczo nie problematyzuje własnego miejsca w systemie, który tę rzeczywistość współtworzył. Wręcz przeciwnie – czerpie z niego.

 – mówi dr Joanna Nikel z Instytutu Pileckiego. 

 

Wspomnienia pozwalają zajrzeć nie tyle do oficjalnej ideologii okupanta, ile do jego mentalnego świata: zobaczyć, jak poczucie cywilizacyjnej wyższości współistniało z uczestnictwem w rzeczywistości zbudowanej na grabieży, przemocy, terrorze, mordzie i daleko posuniętej moralnej obojętności. W tym sensie jest to dokument nie tylko okupacyjnej codzienności, ale również kolonialnej mentalności niemieckich urzędników funkcjonujących w Generalnym Gubernatorstwie.

Autor należał do pokolenia Niemców urodzonych podczas I wojny światowej, które w dorosłość wchodziło już w realiach narodowego socjalizmu. Pochodził z rodziny o stosunkowo wysokim kapitale społecznym i kulturowym. Jego ojciec był ekonomistą, a rodzinna biografia wykraczała daleko poza lokalne środowisko niemieckie: część młodości przyszłego urzędnika aparatu okupacyjnego związana była z pobytem za granicą, w tym w Chinach. Po śmierci ojca w 1933 r. rodzina powróciła do Niemiec, gdzie otrzymał staranne wykształcenie. Studiował ekonomię i prawo, z którego to uzyskał następnie doktorat (1942). Przed przybyciem do okupowanej Polski pracował m.in. w dziale prawnym Deutsche Lufthansa. Łączył zatem kwalifikacje prawnicze i ekonomiczne — szczególnie przydatne w systemie, w którym administracja państwowa coraz głębiej ingerowała w funkcjonowanie gospodarki. Jego biografia nie pozostawała również poza strukturami narodowosocjalistycznymi: w 1933 r. wstąpił w szeregi SS, zaś dokumentacja partyjna potwierdza członkostwo w NSDAP od maja 1937 r. Należał również do Narodowosocjalistycznego Korpusu Lotniczego (NSFK).

Do Generalnego Gubernatorstwa autor wspomnień nie trafił przypadkowo ani w następstwie odgórnego skierowania. Przeciwnie — jesienią 1943 r. sam podjął starania o zatrudnienie w niemieckim aparacie okupacyjnym Generalnego Gubernatorstwa. Kiedy jego pierwsze podanie zostało odrzucone ze względu na nieuregulowany status wojskowy, wystąpił o ponowne rozpatrzenie kandydatury. Ostatecznie znalazł zatrudnienie w Gruppe Handel der Distriktskammer für die Gesamtwirtschaft in Radom. Okupowany Wschód był więc dla niego świadomie wybraną przestrzenią aktywności zawodowej.


 

Źródło: Instytut Pileckiego

NAJNOWSZE Kultura i Historia