zbrodnie niemieckie
Najmłodsza ofiara bestialstwa Niemców miała 9 dni...
W dniach 12–13 lipca 1943 roku funkcjonariusze różnych niemieckich jednostek policyjnych (policja bezpieczeństwa – Sipo; Policja Porządkowa – Orpo), stacjonujących w Kielcach i okolicznych miejscowościach dokonali pacyfikacji wsi Michniów położonej w ówczesnym Kreis Kielce w dystrykcie radomskim. Po ponad 80. latach od niemieckiej zbrodni dokonanej na 204 mieszkańcach wsi Michniów, w tym dziewięciodniowego niemowlęcia, historyk Delegatury IPN w Kielcach dr Tomasz Domański odnalazł nieznane dotychczas materiały archiwalne, które z dużą dozą prawdopodobieństwa pozwalają na wskazanie imion i nazwisk dowódców akcji pacyfikacyjnej.
Niemiecki dziennikarz "tłumaczy" brak reparacji. Tym tekstem zafundował sobie "wycieczkę edukacyjną" od naszego MSZ
Polacy nie powinni otrzymać odszkodowań za szkody podczas II wojny światowej, ponieważ tylko biernie się przyglądali - taką tezę wysnuł jeden z głównych komentatorów niemieckiego dziennika Die Welt Jacques Schuster. Słowa publicysty nie pozostały bez komentarza polskiej dyplomacji. Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński dosadnie wyjaśnia dziennikarzowi, dlaczego jego kraj powinien ponieść konsekwencje.
Nareszcie powstanie! Dla Niemców wszyscy oni byli wrogami, których należało zabić
Wobec uzbrojonych po zęby Niemców, bezczynnych zachodnich aliantów i stojącej na prawym brzegu Wisły Armii Czerwonej, która czekała na wykrwawienie się Powstańców, szanse na zwycięstwo były bliskie zeru. Mimo tego Warszawiacy ruszyli do boju. Linia frontu nie przebiegała wcale pomiędzy żołnierzami obu walczących stron. Po polskiej stronie barykady były kobiety, dzieci, ludzie starsi – bezbronni cywile… Ale dla Niemców wszyscy oni byli wrogami, których należało zabić.