zbrodnie niemieckie
Niemcy dystansowali się od zbrodni wojennych
W powojennych Niemczech przez długi czas dominowały strategie dystansowania się od osobistej odpowiedzialności. Zbrodnie przypisywano abstrakcyjnemu „nazizmowi”, wąskiej grupie przywódców albo aparatowi SS – powiedziała w rozmowie z Józefem Krzykiem z PAP dr Joanna Nikel z Instytutu Pileckiego w Warszawie. Archiwum Instytutu Pileckiego otrzymało dotąd niepublikowane i nieznane wspomnienia niemieckiego urzędnika, który podczas II wojny światowej pracował w administracji cywilnej Generalnego Gubernatorstwa. Materiał jest obecnie opracowywane przez dr Nikel. Rezultatem badań będzie artykuł naukowy, który najprawdopodobniej na początku przyszłego roku zostanie opublikowany w recenzowanym czasopiśmie naukowym.
Victoria-Schule czyli o pierwszych dniach wojny w Gdańsku
Szkołę wzniesiono w latach 1881-1882. Nadano jej imię brytyjskiej królowej. Uczyły się w niej gdańskie dziewczęta. We wrześniu 1939 roku klasy nie zapełniły się jednak uczennicami, lecz więźniami. To tutaj Niemcy więzili, bili, katowali Polaków, mieszkańców Gdańska. W tym urzędników i dyplomatów z Konsulatu Generalnego.
Niemcy wykopywali swe ofiary z grobów, a potem je palili
Instytutu Pamięci Narodowej wznowił badania w Lesie Szpęgawskim – miejscu eksterminacji Polaków w 1939 r. przez Niemców. Prace mają wykazać, w jaki sposób Niemcy w ramach akcji 1005 zacierali ślady popełnionych zbrodni. Celem jest też odnalezienie kolejnych masowych grobów.