wojna
Polska zamknie tzw. bramę brzeską. Szef MON: Powstanie tama, która zabezpieczy nas przed wojskiem Putina
- Doświadczenia z Ukrainy pokazują jednoznacznie: wojsko musi być liczne, uzbrojone w artylerię, a artyleria musi być silna - mówił na antenie Radiowej Jedynki szef MON Mariusz Błaszczak, wyliczając nabytki polskiej armii i podkreślając celowość dozbrajania. - Zamkniemy w ten sposób bramę brzeską, czyli równinę rozciągającą się daleko na wschodzie, prowadzącą aż do Warszawy. Chodzi o to, żeby stworzyć barierę, tamę po polskiej stronie na wysokości Brześcia tak, żeby ewentualne zagony pancerne rosyjskie nie mogły osiągnąć Warszawy - poinformował.
Szef policji ujawnia: Pomoc w rozminowaniu Ukrainy obiecywały 43 państwa. Przyjechali tylko Polacy
Dziecięce zabawki, w których umieszczone były ładunki wybuchowe. Ładunki umieszczone w lodówkach, w domach, mieszkaniach, a nawet ładunki umieszczone w pianinie. Cel był jeden – zabić jak najwięcej osób. „To pokazuje kompletne bestialstwo ludzi, którzy tego typu pułapki zostawiali” – mówił w rozmowie z red. Katarzyną Gójską gen. Jarosław Szymczyk. Komendant Główny Policji ujawnił, że policyjni saperzy z Polski, którzy odpowiedzieli na ukraiński apel o pomoc, zneutralizowali prawie 2000 różnego rodzaju ładunków wybuchowych. „Propozycję pomocy stronie ukraińskiej w rozminowaniu kraju złożyły 43 państwa, ale przyjechało tylko jedno - przyjechali tylko ludzie z Polski” – oświadczył gen. Szymczyk.