Włochy
Zamiast do adresatów listy trafiały do... garażu listonosza
Prawie 600 kilogramów niedoręczonych listów i przesyłek przechowywał w swoim garażu listonosz z okolic Vicenzy na północy Włoch. Gromadził je przez 8 lat. Włoskie media podkreślają, że jest to rekordowa ilość niedostarczonej korespondencji.
„Polska kolacja” we włoskiej restauracji. „Ozdobą”menu jest drut kolczasty. Płużański: To wymyślił jakiś szaleniec albo idiota
– To jakieś nieporozumienie i skandal, żeby z okazji tak tragicznego i tak podniosłego dnia, jakim jest Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu podnosić takie hasła restauracyjne, łącząc to jeszcze z kolczastymi drutami obozowymi. Brak słów, żeby to skomentować. To wymyślił jakiś szaleniec albo idiota, bądź jest w tym zakamuflowany cel polityczny – powiedział portalowi niezalezna.pl Tadeusz Płużański, historyk, szef publicystyki TVP Info, komentując skandal we włoskiej restauracji.