USA
Koniec rewolucji boliwariańskiej w Ameryce Łacińskiej? Prof. Smyrgała o przyszłości Wenezueli
Niechęć prezydenta Trumpa do oddania władzy wenezuelskiej opozycji do pewnego stopnia jest uzasadniona, skoro wywodzi się ona w dużym stopniu ze starych, skorumpowanych elit. (...) Można natomiast mieć uzasadnione nadzieje na to, że skończy się w tym państwie kryzys humanitarny i kraj podniesie się gospodarczo - ocenia dr hab. Dominik Smyrgała.
Chiny i Rosja "oburzone" operacją USA w Wenezueli. Powołano się na... prawo międzynarodowe
Pekin i Moskwa w wydanych oświadczeniach wyraziły swoje oburzenie operacją Stanów Zjednoczonych, której skutkiem było pojmanie i doprowadzenie przed amerykański wymiar sprawiedliwości dyktatora Nicolasa Maduro. Chiny stwierdziły, że działania "stanowią rażące naruszenie prawa międzynarodowego oraz Karty Narodów Zjednoczonych". ONZ, w osobie sekretarza generalnego, Antonio Guterresa, nazwał operację USA "niebezpiecznym precedensem".
Trump wysłał sygnał do Moskwy i Pekinu. "Szersza strategia osłabiania partnerów Rosji"
- Wenezuela pod rządami Maduro była sojusznikiem Rosji, Chin, Kuby i Syrii, należących do tzw. osi zła. Amerykańska interwencja jest sygnałem do Chin i Rosji o determinacji USA w egzekwowaniu swoich interesów. Działania te wpisują się w szerszą strategię osłabiania międzynarodowych partnerów Rosji i mogą mieć wpływ na sytuację w Syrii, Iranie oraz na rozmowy pokojowe ws. Ukrainy - ocenił w rozmowie z portalem niezalezna.pl amerykanista Tomasz Winiarski.