Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Nie milkną echa amerykańskiej akcji w Caracas. "Pokazali Putinowi miejsce w szeregu"

Nicolas Maduro był kontaktem Putina w Ameryce Południowej. Bardzo dobrze się stało, Ameryka odzyskuje swoją potęgę - tak o sobotniej akcji amerykańskiej w stolicy Wenezueli, Caracas, mówił na antenie TV Republika Ryszard Majdzik, działacz opozycji antykomunistycznej w czasach PRL.

Siły USA przeprowadziły w sobotę operację w stolicy Wenezueli, Caracas, i innych miastach w tym kraju oraz ujęły powiązanego z kartelami narkotykowymi wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro, jak również jego żonę. Para została wywieziona do USA, gdzie w poniedziałek ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku, m.in. pod zarzutem uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej. Maduro grozi kara od 30 lat więzienia do dożywocia.

Dziś w Telewizji Republika amerykańską operację skomentował Ryszard Majdzik, legendarny opozycjonista antykomunistyczny.

Bardzo dobrze się stało, Ameryka odzyskuje swoją potęgę. Pokazuje, że jest tą potęgą światową i że nie pozwoli kontaktowi Putina na dalsze poniewieranie narodu amerykańskiego, czyli mafii narkotykowej na dostarczanie środków odurzających i niszczenie tkanki społeczności amerykańskiej

– powiedział.

"Pokazali tak samo Putinowi, gdzie jest jego miejsce w szeregu. Że nie pozwoli, by imperialna polityka Putina zniszczyła to, co Ameryka do tej pory stworzyła (...) Piękna akcja, trzeba podziwiać spryt żołnierzy amerykańskich. Jestem szczęśliwy, że doczekałem takiej chwili" - dodał Majdzik.

Źródło: Telewizja Republika

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane