TSUE
Nikt nie podszywał się pod sędziego Łączewskiego. Co wymyślili jego pełnomocnicy?
Sędzia Wojciech Łączewski twierdził, że ktoś włamał się na jego twitterowe konto. Prokuratura w Krakowie powołała biegłych, a ci wykluczyli taką możliwość. Dlatego wszczęto śledztwo w sprawie m.in. składania fałszywych zeznań. Sporządzono wniosek o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Łączewskiego. Teraz pełnomocnicy sędziego chcą, by sąd zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE. Zależy im na tym, by ten orzekł, czy system wymiaru sprawiedliwości w Polsce "w elemencie dyscyplinarnym, spełnia wymogi unijne".
Nie odpuszczają! Znaleźli nowy pretekst, aby prosić TSUE o interwencję - chodzi o wybór KRS
Nie ma końca oporu przed reformą sądownictwa, jest kolejny etap (a można się spodziewać, że nie ostatni). Naczelny Sąd Administracyjny skierował do Trybunału Sprawiedliwości UE dwa pytania ws. procedury odwoływania się od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa wyłaniających kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego. W tym kontekście NSA wskazał m.in. na zasady wyboru członków KRS.