Stefan Niesiołowski
„Jurny Stefan" wraca do polityki! Co planuje były poseł PO
Kostuś to zwierzę polityczne. Bardzo mu brakuje Sejmu. I, choć publicznie tego nie chce jeszcze mówić, ma plan, by startować w najbliższych wyborach – zdradza w rozmowie z BlaskOnline jeden z polityków Koalicji Obywatelskiej. O kim mowa? Chodzi o Stefana Niesiołowskiego.
Niesiołowski o „Gazecie Polskiej”: Podłość i obrzydliwość. Lisiewicz odpowiada: Czytaj Olgę Tokarczuk!
„Organ pisowskiego reżimu po raz kolejny przekroczył granicę podłości i obrzydliwości” – napisał Stefan Niesiołowski na facebooku. Miał na myśli moją notkę w rubryce satyrycznej „Zyziu na koniu Hyziu” w „Gazecie Polskiej”, w której napisałem przed finałem WOŚP, że jeśli pojawią koło nas „osobnicy z puszkami, zachęcający do zbliżenia się do nich na mniej niż półtora metra”, to „wezwanie policji… wydaje się obywatelskim obowiązkiem”. Także jeśli zobaczymy kogoś z serduszkiem na kurtce „wzywajmy organa ścigania, by odnalazły nagranie z monitoringu i sprawdziły, czy nie doszło do jego naklejenia z naruszeniem zasad dystansu społecznego”. Zastrzegłem jednocześnie: „jeśli ktoś trafi monetą do puszki z odległości ponad półtora metra, nie popełnia przestępstwa” – pisze dla portalu niezalezna.pl Piotr Lisiewicz.