PZPN
Boniek rezygnuje z cenzury prewencyjnej. Sakiewicz: Zrozumiał, jak funkcjonuje wolność słowa w Polsce
Ktoś mądrze doradził Zbigniewowi Bońkowi, że walka z wolną prasą, nawet jeżeli się dysponuje ogromnymi pieniędzmi i współpracuje z ogromną firmą, prowadzoną przez byłego SB-ka, nie opłaca się - powiedział redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz, odnosząc się do dzisiejszego oświadczenia Zbigniewa Bońka. Prezes PZPN poinformował w nim, że rezygnuje z zabezpieczenia powództwa.
Sakiewicz komentuje kolejny zakaz pisania o związkach Bońka z SB: „To zamach na wolność słowa”
- Mamy do czynienia z ogromnym podejrzeniem naruszenia przepisów mówiącym o losowaniu spraw jak i wielkim naruszeniem konstytucji artykułu 54 zakazującym cenzury prewencyjnej. Mamy do czynienia z jawnym zamachem na wolność słowa, jakiego nie było od 1989 roku - mówi redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz.
Sąd zakazał Nisztorowi pisać o Bońku. Dlaczego? Nie wiadomo. Rzecznik sądu: „Nie wywróżę”
Sędzia Rafał Wagner wydał postanowienie zakazujące dziennikarzowi "Gazety Polskiej" publikacji tekstów o prezesie PZPN Zbigniewie Bońku. Nie wiadomo dlaczego, bo uzasadnienie decyzji jeszcze nie istnieje, a posiedzenie w tej sprawie było niejawne. Próbowaliśmy jednak ustalić motywy jakimi się kierował sędzia Wagner. "Żebym cokolwiek mogła powiedzieć, to ja muszę mieć uzasadnienie postanowienia. Nie wywróżę z samej treści" – stwierdziła w rozmowie z niezalezna.pl sędzia Sylwia Urbańska, rzecznik ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Warszawie.