polityka
Umowa jest, ale konkretów brak. Europoseł Lewicy pytany o szczegóły, odparł, że „nie zna treści” dokumentu
W piątek w Senacie liderzy Platformy Obywatelskiej, Polski 2050 Szymon Hołownia, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Nowej Lewicy parafowali umowę koalicyjną, w której zapowiedziano m.in. zlikwidowanie CBA, transparentność finansów publicznych, naprawę mediów publicznych i odblokowanie środków z KPO. Potwierdzono też pilną potrzebę podwyżek dla nauczycieli i pracowników służby publicznej. W umowie jednak nie zawarto tak naprawdę żadnych konkretnych zapisów. Nawet tego, kto stanie na czele poszczególnego resortu - w razie utworzenia rządu właśnie przez opozycję. O tę kwestię red. Tomasz Sakiewicz zapytał eurodeputowanego Nowej Lewicy, czyli partii, która wchodzi w skład koalicji Tuska - Marka Balta oraz posła PiS - Jana Mosińskiego.
Drugie największe ugrupowanie w Senacie bez wicemarszałka? Zgodnie z planem Tuska PiS będzie pominięty
Dziś koalicja Donalda Tuska parafowała umowę koalicyjną. Prace nad nią trwały i trwały, ale po opublikowaniu treści - wiadomo, dlaczego. Podział stanowisk, w razie objęcia rządów przez Tuska i spółkę był skrupulatnie przemyślany. Wiadomo, z jakich ugrupowań wywodzić będzie się premier, marszałkowie, wicemarszałkowie i inne ważne funkcje. Szkoda tylko, że zapomniano o jednym...
„Ludzi można oszukać, gospodarki nie”. Balcerowicz radzi opozycji nie realizować programu. Kaleta komentuje
- Oni nie mają pojęcia o tym, jak powinna wyglądać gospodarka, jak powinny wyglądać finanse, jak powinna wyglądać pomoc społeczna. Ich potencjalne rządy to będzie wyłącznie daleko idące pozoranctwo i tłumaczenie, że czegoś się nie da. To powrót do złej przeszłości - powiedział poseł PiS Piotr Kaleta w rozmowie z portalem Niezalezna.pl, komentując słowa Leszka Balcerowicza.