Jacek Saryusz-Wolski
Cimoszewicz chce debatować, ale... nie z kontrkandydatami. Padło tylko jedno nazwisko
Były premier i "jedynka" stołecznej listy Koalicji Europejskiej Włodzimierz Cimoszewicz kompletnie lekceważy kandydatów konkurencyjnych ugrupowań, z którymi zmierzy się w wyborach do Parlamentu Europejskiego już 26 maja. Unika debaty, a rozmawiać chce tylko... z Jarosławem Kaczyńskim. Tymczasem Jacek Saryusz-Wolski - warszawski kandydat PiS - spokojnie odpowiada: "Ja jestem gotów".
Ostre cięcia na politykę spójności? Saryusz-Wolski uspakaja i tłumaczy wszystko punkt po punkcie
– Środki te są wyliczane w kopertach według pewnego wzoru matematycznego – jak tną to nie jest to zależne od danego kraju, nie jest tak, że mówią \"tego kocham, tego szanuję, tego potrzebuję\", więc temu krajowi dodam, a temu bardziej odejmę, tylko sama konstrukcja tego wzoru, czyli dodanie kryterium bezrobocia i migracji przesunie środki na Południe. Nowe jest to, że skala tego przesunięcia jest przeogromna. Wydaje mi się, że trzeba to traktować z ogromną ostrożnością – jako pierwsze sygnały wypuszczone przez Komisję Europejską, które zaznaczają pozycje negocjacyjne – wyjaśnił w rozmowie z Niezalezna.pl eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski.
Hipokryzja Timmermansa czarno na białym. Europoseł ujawnia kulisy działań wiceszefa KE
Europoseł Jacek Saryusz-Wolski napisał list do wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, w którym krytykuje go za „lekceważenie wysiłków czynionych obecnie w Polsce dla naprawy państwa oraz zgniłego i skorumpowanego systemu sądownictwa”. Jednocześnie eurodeputowany ujawnia szereg niewygodnych dla Timmermansa faktów. Przypomina m.in., że wiceszef KE nie zrobił nic, gdy pojawiły się zarzuty dot. Korupcji, uderzające w jego środowisko polityczne.