II wojna światowa
Specjalne oddziały niemieckie do grabienia polskiej sztuki
30 kwietnia 1946 roku na Dworzec Główny w Krakowie wjechał pociąg z 26 wagonami wypełnionymi dziełami sztuki, zrabowanymi przez Niemców z Polski w czasie II wojny światowej. Wśród nich był ołtarz Wita Stwosza oraz „Dama z łasiczką” Leonarda Da Vinci. Transport, którego kierownikiem był prof. Karol Estreicher, przybył z Norymbergi via Praga w konwoju 3 oficerów i 12 żołnierzy amerykańskich. Uroczyste przejęcie ołtarza mariackiego od władz Stanów Zjednoczonych odbyło się 5 maja 1946 r. w galerii Muzeum Narodowego w Sukiennicach. W asyście władz państwowych ołtarz został przekazany proboszczowi kościoła Mariackiego, ks. dr. Ferdynandowi Machayowi. I chociaż przeprowadzana na Wawelu konserwacja ołtarza zakończyła się w 1950 r., ołtarz wrócił do kościoła Mariackiego dopiero w 1957 r. Amerykanie uczestniczący w odzyskiwaniu zagrabionych zabytków zostali uhonorowani odznaczeniami państwowymi, a kardynał Adam książę Sapieha, metropolita krakowski, wysłał do generała Dwighta Eisenhowera telegram z podziękowaniami.
Zmarł pierwowzór bohatera filmu „Kompania braci”
Edward Shames, członek renomowanej Kompanii E, drugiego batalionu 506. Pułku Piechoty Spadochronowej, 101. Dywizji Powietrznodesantowej był inspiracją dla Stephena Ambrose'a do napisania książki o walkach Amerykanów w czasie II wojny światowej. W 1992 roku ukazała się „Kompania braci”, na jej podstawie powstał miniserial HBO (wyprodukowany przez Toma Hanksa i Stevena Spielberga), który pokazuje losy członków batalionu od jego szkolenia w Georgii w 1942 roku aż do końca wojny w 1945 roku. W rolę Shamesa wcielił się brytyjski aktor Joseph May.
U-Booty pełne złota
Pod koniec II wojny światowej rozpowszechniły się plotki o tym, że na pokłady U-Bootów ładowane są skarby III Rzeszy, kosztowności, złoto, pieniądze, i wywożone do Ameryki Południowej. Krążyły nieprawdopodobne informacje o wysokich funkcjonariuszach partyjnych, którzy korzystając z zamieszania, zmieniali tożsamość i płynęli w bezpieczne miejsca. Nic dziwnego, że gdy w Danii odkryto kilka lat temu wrak niemieckiego U-Boota U-3523 typu XXI, najnowszego i najbardziej zaawansowanego technicznie okrętu, który mógł płynąć w zanurzeniu przez długi czas i na daleką odległość, emocje sięgnęły zenitu.