Gazeta Polska
„Gazeta Polska” o rosyjskim „śledztwie” smoleńskim. I manipulacji zdjęciami czarnych skrzynek
Ujawnione przez "Gazetę Polską" informacje nt. prawdopodobnej zamiany rejestratorów lotu Tu-154 przez Rosjan wywołały prawdziwą burzę. Ale na tym fałszerstwie skandal związany z rosyjskimi protokołami odnalezienia czarnych skrzynek się nie kończy. Okazuje się, że dołączona do nich dokumentacja fotograficzna jest całkowicie niewiarygodna - informuje "Gazeta Polska".
Gawor nie spodobało się, że opisała ją „Gazeta Polska”. Chce pozwać autora artykułu
Ewa Gawor, która rozwiązała Marsz Powstania Warszawskiego organizowany przez środowiska narodowe, ukrywała fakt, że była funkcjonariuszem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Czesława Kiszczaka – ujawniła „Gazeta Polska”. Hanna Gronkiewicz-Waltz ostatnio przekonywała, że Gawor jest zastraszana. Dziś to Gawor straszy pozwem autora tekstu z „GP”.
Bezczelne tłumaczenia Ewy Gawor. Nie wstydzi się, że była funkcjonariuszką Kiszczaka!
– Prawdą jest, że przez okres 10 lat pracowałam w Departamencie PESEL MSW. Pod koniec lat 80-tych skończyłam szkołę oficerską i dostałam stopień podporucznika Milicji Obywatelskiej – powiedziała PAP dyrektor stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Ewa Gawor, potwierdzając ujawniony przez \"Gazete Polską\" fakt. Co najciekawsze, kobieta nie wstydzi się swojej przeszłości. – Budowałam system, który do dzisiaj funkcjonuje i wszyscy Polacy dzisiaj z niego korzystają – dodaje.