cpk
Były prezes CPK sądził, że to “urzędnicza głupota”. Dziś mówi o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
Działka, na której miało powstać miasteczko usługowe, zamiast do CPK, trafiła w ręce biznesmena z branży przetwórczej. Decyzję w tej sprawie podjęła rządowa agencja. Były prezes CPK Mikołaj Wild, z którym rozmawiał portal Niezależna.pl, nie ma wątpliwości, że realizacja CPK "idzie w poprzek interesów, niektórych lokalnych przedsiębiorców, których interes został w tej sprawie przedłożony ponad interes skarbu państwa”. Podkreśla, że wspomniana działka, wobec której CPK dostało decyzję odmowną, nie była jedyną taką nieruchomością skarbu państwa. Czy to znaczy, że inne działki w pobliżu planowanej inwestycji także mogły trafić w prywatne ręce? Wild przyznaje, że władze kierowanej przez niego spółki nie zakładały “przestępczego charakteru" transakcji związanej ze sprzedażą działki w Zabłotni, ponieważ nie znały “bulwersujących okoliczności”, które ujawniły media.
Szokujące sceny w Sejmie. Posiedzenie komisji nagle przerwane. "Niebywała sytuacja" [WIDEO]
Dziś miało odbyć się posiedzenie sejmowej Komisji Infrastruktury dotyczące rzekomych nieprawidłowości przy budowie CPK za rządów PiS. Zaraz po rozpoczęciu obrad parlamentarnych posłowie koalicji 13 grudnia błyskawicznie przegłosowali wniosek o ich zakończenie. - Niebywała sytuacja. Sami oceniają swoje kompetencje tak nisko, że boją się nawet wysłuchać argumentów - komentuje poseł PiS Marcin Horała.