Białoruś
Wiceszef MSZ w TV Republika: Nie możemy przechodzić obojętnie obok sytuacji na Białorusi
Nastroje na Białorusi pogarszały się od lat, w szczególności w ostatnich miesiącach - powiedział wiceszef spraw zagranicznych Marcin Przydacz w programie Telewizji Republika „Dziennikarski Poker”, akcentując nieumiejętność poradzenia sobie z epidemią przez administrację Alaksandra Łukaszenki. Rozmówca red. Tomasza Sakiewicza powiedział, że Polska "nie może przechodzić obojętnie obok pacyfikowania protestujących, zamykania ich w aresztach".
2 tys. osób zatrzymanych na Białorusi
Podczas akcji protestu w nocy z poniedziałku na wtorek na Białorusi zatrzymano ponad 2 tysiące osób - poinformowało MSW tego kraju. W Mińsku i Nowopołocku funkcjonariusze zastosowali specjalne środki - dodano. Protesty trwają od niedzieli, kiedy odbyły się wybory prezydenckie.
Były szef MSZ o sytuacji na Białorusi: Jest za blisko nas i my, Polacy, nie możemy być obojętni
- My rewolucji na Białorusi nie jesteśmy w stanie przeprowadzić, bo to jest prerogatywa społeczeństwa białoruskiego, natomiast możemy wspierać te protesty, tak, jak wiele lat temu świat wspierał nasze zmiany, naszą "Solidarność". Jeśli powstanie zjednoczona opozycja, która będzie chciała demokratyzować państwo, możemy ją wspierać - podkreślił gość Doroty Kani, europoseł PiS Witold Waszczykowski dodając, że obecnie jednak takiej opozycji nie ma - "jest rozproszona i nie ma szans wygrać z Łukaszenką". - Białoruś jest za blisko nas i my, Polacy, nie możemy być obojętni - mówił.