bezpieczeństwo
Czas stagnacji, politycznej hucpy i straconych szans. Tak Koalicja 13 Grudnia osłabiła bezpieczeństwo Polski
13 grudnia mija rok od zaprzysiężenia rządu Donalda Tuska. Przez ten czas polityka wewnętrzna i zewnętrzna Polski uległy diametralnej zmianie. Zamiast merytoryki jest polowanie na czarownice, straszenie poprzednikami, szukanie haków i polityczna szopka w kluczowych obszarach funkcjonowania państwa. Sto konkretów okazało się niczym innym jak chwytem marketingowym, mającym przywrócić ekipę Tuska do władzy. W polityce zagranicznej rząd działa w myśl zasady „byle nie urazić Berlina”, a pod względem obronności był to rok stagnacji i zmarnowanych szans.
Co dalej z czołgami K2 dla Polski? Póki co - nic, bo "nie ma pieniędzy". Błaszczak: Obraz nędzy i rozpaczy
Kwestia polonizacji koreańskich czołgów K2 stoi pod coraz większym znakiem zapytania. Kilka dni temu na portalu Niezalezna.pl pisaliśmy o odwoływanych posiedzeniach Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, poświęconych właśnie temu zagadnieniu. Teraz, z medialnych doniesień dowiadujemy się, że wizję dozbrojenia polskiego wojska przyćmiewa również... "brak pieniędzy". "Niestety, jeden z najważniejszych kontraktów zbrojeniowych znacznie się oddala, mimo że ekipa z koalicji 13 grudnia przyszła na gotowe… a wystarczyło po prostu niczego nie popsuć" - komentuje w sieci Mariusz Błaszczak, szef MON.
Rozmontowali komisję Cenckiewicza, powołałi swoją. Po co? „Tusk nie chce, aby Polacy pamiętali...”
"Donald Tusk śmiertelnie obawia się przypominana tej historii o jego prorosyjskiej działalności. (...) Wszyscy wiemy, jakie działania podejmował wówczas i Tusk i Sikorski, ale ci panowie chcą, aby Polacy o tym nie pamiętali. Dzisiaj próbuje odwrócić wektory - trochę na zasadzie - złodziej, który krzyczy: łapać złodzieja" - powiedział dziś na antenie Republiki Marcin Przydacz, były wiceminister spraw zagranicznych w kontekście działań koalicji 13 grudnia wokół komisji ds. badania wpływów rosyjskich.