10-letni Illa z Mariupola przeżył rosyjski ostrzał, chociaż został ranny i groziła mu amputacja nogi. Jego mama, która w tym samym ataku została ranna w głowę, zmarła w ramionach syna - poinformowali lekarze szpitala dziecięcego Ochmatdyt w Kijowie, w którym przebywa teraz chłopiec.
- Niemieccy politycy i wielki biznes odmówili uznania tej rzeczywistości, którą wiedzieli. W końcu wszyscy dyplomaci w Rosji wiedzieli, co się dzieje. (...) Postanowili nie widzieć tego - powiedziała w rozmowie z ukraińską agencją Ukrinform Rebecca Harms, była niemiecka eurodeputowana z partii Zielonych.