Agencja Reutera powołując się na rosyjskie media podała informację o tym, że drony uderzyły we wtorek rano w kilka budynków mieszkalnych w Moskwie. Agencja dodała, jednak, że są poważne problemy z potwierdzeniem wiarygodności tej informacji. „Wkraczamy w erę sztucznej inteligencji. Być może nie wszystkie drony są gotowe do ataku na Ukrainę i chcą wrócić do swoich właścicieli” - skomentował atak dronów na Moskwę doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.
Policja i siły ANTO z misji pokojowej KFOR starły się z serbskimi demonstrantami, protestującymi przeciwko wynikom niedawnych wyborów samorządowych w Kosowie. Do zamieszek doszło w północnej części Kosowa. W wyniku zdarzenia 25 żołnierzy KFOR zostało rannych.