Wykładowca z położonego na południu Rosji Kraju Krasnodarskiego powiedział dziennikarzom pod warunkiem zachowania anonimowości, że urzędnicy zabronili pracownikom naukowym krytykowania władz na wykładach w jakiejkolwiek formie, przy czym dotyczy to nie tylko czasów obecnych, lecz nawet czasów caratu. Zalecono również przedstawianie kontrowersyjnych faktów historycznych w sposób suchy i bez krytyki. Inny rozmówca gazety, który pracuje na uniwersytecie w Samarze, powiedział, że jego kolega historyk został zwolniony z pracy z powodu artykułu historycznego, który okazał się nie po myśli rządzących.
Wcześniej Władimir Putin ogłosił, że rosyjska młodzież znajduje się pod "naporem ataków informacyjnych", czemu należy przeciwstawić się przekazywaniem "rzetelnej wiedzy". Zaproponowała wprowadzenie jednolitego, akademickiego kursu historii i "zapewnienie ciągłości pokoleniowej".
W 2022 r. rosyjskie ministerstwo edukacji rozpoczęło opracowywanie nowego podręcznika historii dla rosyjskich szkół i uniwersytetów. Ma on zostać uzupełniony o "wydarzenia związane z operacją specjalną" (tak rosyjskie media propagandowe nazywają wojnę na Ukrainie - red.). W sierpniu sekretarz rady generalnej rządzącej partii Jedna Rosja i wiceprzewodniczący Rady Federacji (wyższej izby rosyjskiego parlamentu) Andriej Turczak powiedział, że Rosja opublikuje "właściwy podręcznik historii" z rozdziałami dotyczącymi wojny na Ukrainie.