Po zamachu na jarmark Bożonarodzeniowy w Berlinie 19 grudnia 2016 r. co pewien czas wychodzą na jaw nowe, często skandaliczne fakty. Nie dość, że tunezyjski terrorysta Anis Amri, który był bezpośrednim sprawcą tragedii, był doskonale znany niemieckiej policji, to teraz okazuje się, że jego bliski kompan został wydalony z kraju przez niemieckie władze, aby zatuszować jego współudział zamachu. Radykalny islamista - Bilel Ben Ammar - prawdopodobnie jest agentem marokańskich służb.
Wiceminister Szymon Szynkowski vel Sęk stanowczo ucina dyskusje na temat skandalicznych słów p.o. szefa izraelskiego MSZ Israela Katza. Wiceszef polskiej dyplomacji zapowiada, że Warszawa nie da się sprowokować politykowi, którego „wiarygodność spadła do zera”.